Gavagai.pl ma budzić. Ma inspirować. Właściwe słowo we właściwej chwili może zmienić świat... umysłem i rękami gotowego na te słowa człowieka.

Gavagai to... repozytorium inspiracji: fragmentów książek, filmów i wierszy... opisów umysłów i czynów wielkich ludzi, których śladem warto podążać. To także repozytorium 25 tysięcy sentencji i aforyzmów.

Sentencje w bazie gavagai:

To attack a man for talking nonsense is like finding your mortal enemy drowning in a swamp and jumping in after him with a knife.

Karl Popper

Omówienia dzieł 1

Tytuł: Logika odkrycia naukowego

Logika odkrycia naukowego

, tłum U. Niklas, PWN 1977

Część I. Wstęp do logiki

Praca naukowa polega na formułowaniu i sprawdzaniu teorii.

Rozdział 1. Przegląd niektórych problemów podstawowych.  

§1. Problem indukcji.

Popper przeciwstawia się poglądowi, wg którego nauki empiryczne można charakteryzować poprzez fakt stosowanie w nich tzw. metod indukcyjnych. Wnioskowaniem indukcyjnym nazywa się takie wnioskowanie, które prowadzi od zdań jednostkowych (szczegółowych) do zdań uniwersalnych. Z logicznego punktu widzenia wcale nie jest oczywiste, czy uprawnione jest wnioskowanie wiodące od zdań jednostkowych, niezależnie od ich liczby, do zdań uniwersalnych; każdy wniosek na tej drodze osiągnięty zawsze okazać się może fałszywy, niezależnie od liczby rozpatrywanych zdań jednostkowych. Zasada indukcji nie może być prawdą czysto logiczna, jaką jest tautologia lub zdanie analityczne – musi być zatem zdaniem syntetycznym, czyli zdaniem, którego negacja nie jest wewnętrznie sprzeczna. Zasada indukcji łatwo może doprowadzić do sprzeczności. Wg jej zwolenników musiałaby być zdaniem uniwersalnym, którego prawdziwość dana jest z doświadczenia – aby ja uprawomocnić należałoby posłużyć się wnioskowaniami indukcyjnymi, a dla – uprawomocnienia tych wnioskowań należałoby założyć zasadę indukcji wyższego rzędu itd., co prowadzi do regressus ad infinitum. Trudności to są zdaniem Poppera nie do przezwyciężenia. Metoda indukcyjna może osiągnąć pewien stopień prawdopodobieństwa, jest zatem wnioskowaniem probabilistycznym (wg Poppera logika wnioskowań probabilistycznych,, jak każda inna postać logiki indukcyjnej prowadzi albo do regressus ad infinitum, albo do doktryny aprioryzmu). W opozycji do logiki indukcyjnej stoi teoria dedukcyjnej metody sprawdzania, wg której hipotezę sprawdzić można jedynie empirycznie i to wyłącznie po jej sformułowaniu. Wcześniej jednak należy odróżnić psychologie wiedzy, traktującą o faktach empirycznych, od logiki wiedzy, która zajmuje się jedynie relacjami logicznymi.

§2 Eliminacja psychologizmu.

Akt powzięcia pomysły czy wymyślenia teorii nie wymaga analizy logicznej, ani się takiej analizie poddaje. Analiza logiczna nie zajmuje się pytaniami o fakty, ale wyłącznie pytaniami dotyczącymi prawomocności lub ważności. Zadanie logiki wiedzy -w przeciwieństwie do psychologii wiedzy -polega jedynie na badaniu metod stosowanych w trakcie systematycznego sprawdzania, jakiemu poddać trzeba każda nowa koncepcje. Wg Poppera nie istnieje nic takiego jak logiczna metoda wpadania na nowe pomysły lub logiczna rekonstrukcja tego procesu; każde odkrycie kryje element irracjonalny.

§3. Dedukcyjne sprawdzanie teorii.

Z nowej koncepcje, wysuniętej prowizorycznie, która nie jest jeszcze w żaden sposób uprawomocniona, wyciąga się wnioski droga logicznej, dedukcji. Wnioski to porównuje się następnie miedzy sobą, by stwierdzić, jakie związki logiczne miedzy nimi zachodzą. Wyróżnić można cztery drogi, jakimi przebiega sprawdzanie teorii:
1.            Wzajemne logiczne porównywanie wniosków, dzięki czemu sprawdza się wewnętrzna spójność systemu-,
2.            badanie logicznej formy teorii, że zwróceniem uwagi na stwierdzenie, czy teoria ma charakter empiryczny (naukowy), czy tez jest tautologiczna;
3.            porównywanie jej z innymi teoriami w celu ustalenia, czy teoria, o ile przetrwa rozmaite testy, stanowić będzie krok naprzód w dziedzinie nauki;
4.            sprawdzanie przez zastosowanie wniosków, które można z niej wyprowadzić; jeżeli wnioski okazały się możliwe do przyjęcia, czyli zostały zweryfikowane, wówczas czasowo teoria przetrwała test: nie ma powodu by ja odrzucić; gdy wniosków nie można przyjąć, gdy zostały sfalsyfikowane, fałszywa jest również cała teoria;

Z teorii dedukuje się pewne zdania jednostkowe (przewidywania) za pomocą uprzednio przyjętych zdań. Spośród owych zdań wybiera się takie, których nie można wywieść z teorii obiegowej, a zwłaszcza te, które są z ta, teorią sprzeczne. Następnie podejmuje się decyzje co do tych wydedukowanych zdań, porównując je z wynikami zastosowań praktycznych i eksperymentów. Jeżeli jednostkowe wnioski okazały się możliwe do przyjęcia, czyli zostały zweryfikowane, wówczas teoria czasowo przetrwała test. Jeśli wnioski zostały sfalsyfikowane, falsyfikacja wniosków falsyfikuje również teorie, z której zostały one logicznie wyprowadzone. Decyzja pozytywna dostarcza teorii poparcia jedynie czasowego – teoria zostaje tu potwierdzona (zkorroborowana – corroborated) – każda późniejsza decyzja negatywna może ja obalić.

§4. Problem demarkacji.

Odrzucając metody indukcji powstaje zarzut, że pozbawia się nauki empiryczne tego, co najważniejsze, znosząc przez to bariery oddzielające naukę od spekulacji metafizycznej. Zdaniem Poppera metoda indukcyjna nie dostarcza dogodnego kryterium demarkacji.

§5. Doświadczenie jako metoda.

Empiryczny system teoretyczny musi spełniać trzy warunki:
1.       musi być syntetyczny, aby mógł reprezentować niesprzeczny, możliwy świat;
2.       musi spełniać kryterium demarkacji, nie może być metafizyczny, musi reprezentować świat możliwego doświadczenia;
3.       musi być systemem w pewien sposób wyróżnionym spośród innych jako system reprezentujący nasz świat możliwego doświadczenia; System ten wyróżnia fakt, iż poddany został sprawdzaniu (metodą dedukcyjną) i z prób tych wyszedł zwycięsko. Doświadczenie zatem okazuje się metodą dystynktywną, pozwalającą wyróżnić pewien teoretyczny system spośród innych.

§6. Falsyfikowalność jako kryterium demarkacji.

Wg logiki indukcyjnej prawdziwość oraz fałszywość wszystkich zdań nauki empirycznej powinna być ostatecznie rozstrzygalna: powinno być możliwe zarówno ich zweryfikowanie, jak tez sfalsyfikowanie. Zdaniem Poppera nie ma czegoś takiego jak indukcja, zatem teorie nigdy nie są weryfikowane empirycznie. Tylko wówczas traktuje on pewien system jako empiryczny lub naukowy, gdy poddane się on sprawdzeniu w doświadczeniu. Za kryterium demarkacji więc należy przyjąć nie weryfikowalność; lecz falsyfikowalność systemu. System musi mieć taką formę logiczną, aby testy pozwalały na decyzję w sensie negatywnym: musi być możliwe obalenie empirycznego systemu przez doświadczenie. Propozycja to opiera się na asymetrii pomiędzy weryfikowalnością a falsyfikowalnością, na asymetrii biorącej się, z logicznej formy zdań uniwersalnych. Nie są one bowiem nigdy wyprowadzalne ze zdań jednostkowych, ale mogą stać z nimi w sprzeczności. W konsekwencji można drogą wnioskowań czysto dedukcyjnych (modus tollens) wnosić o fałszywości zdań uniwersalnych na podstawie prawdziwości zdań jednostkowych. Sposobem uniknięcia falsyfikacji może być wprowadzenie ad hoc jakiejś hipotezy; Popper to sposoby jednak wyklucza.

§7. Problem „bazy empirycznej”.

Aby falsyfikowalność nadawała się na kryterium demarkacji musimy dysponować zdaniami, które mogą posłużyć jako przesłanki we wnioskowaniach falsyfikujących. Są to zdania bazowe (stwierdzające fakt jednostkowy). Związek pomiędzy doznaniami zmysłowymi a zdaniami bazowymi polega na traktowaniu owych doznań jako źródła pewnego typu uzasadnienia dla zdań bazowych. Wg Poppera zdania mogą być logicznie uzasadniane jedynie przez zdania. Odróżnić tutaj należy z jednej strony doznania subiektywne czy uczucia przekonania, które nigdy nie dostarczają uzasadnienia dla zdań, z drugiej strony obiektywne relacje logiczne zachodzące między różnymi systemami twierdzeń naukowych.

§8. Obiektywizm naukowy a przekonanie subiektywne.

Uzasadnienie jest obiektywne, jeżeli w zasadzie każdy może je sprawdzić i zrozumieć. Zdaniem Poppera teorie naukowe nigdy nie dają się uzasadnić lub zweryfikować w pełni, są jednak sprawdzalne. Obiektywizm twierdzeń naukowych tkwi w fakcie, że podlegają one sprawdzeniu intersubiektywnemu. Jeżeli pozostaniemy wierni żądaniu obiektywizmu twierdzeń naukowych, wówczas zdania należące do empirycznej bazy nauki, musza również być obiektywne, czyli sprawdzalne intersubiektywnie. Jednakże sprawdzalność intersubiektywna implikuje zawsze, że ze zdań, które mają być poddane sprawdzeniu, wydedukować można inne zdania sprawdzalne. Zatem jefi Mania bazowe mają być z kolei same intersubiektywnie sprawdzalne, wówczas nie może być w nauce zdań ostatecznych: nie może być w nauce Man, których w zasadzie nie można odrzucić w drodze falsyfikacji. Powstaje przypuszczenie, że pogląd ten prowadzi do regressus ad infinitum. Tak jednak me jest, gdyż dedukcyjna metoda sprawdzania nie pozwala uznać ltib uzasadnić twierdzeń      właśnie sprawdzanych. Sprawdzanie jednak nie może trwać wiecznie.

Rozdział II. Problemy teorii metody naukowej.

§9. Dlaczego rozstrzygnięcia metodologiczne są niezbędne.

Faktem jest, że żadna teoria nie zostanie obalona definitywnie, gdyż zawsze można powiedzieć, że %vyniki eksperymentu nie budzą zaufania. Charakteryzując nauki empiryczne jedynie poprzez formalną lub logiczną strukturą twierdzeń, nie zdołamy wykluczyć z nich metafizyki. Należy je charakteryzować poprzez ich metody.

§10. Naturalistyczne podejście do teorii metody.

Pogląd pozytywistów, wg którego metodologia jest nauką   empiryczną – badaniem faktycznych zachowań naukowych lub faktycznych procedur stosowanych w nauce – można nazwać naturalistycznym. Popper pogląd ten odrzuca jako bezkrytyczny. Jego zwolennicy nie umieją dostrzec, że tam, gdzie jak im się wydaje, odkryli jakiś fakt, zaproponowali jedynie konwencję, która przez to podatna jest na przekształcenie w dogmat.

§11. Reguły metodologiczne jako konwencje.

Reguły metodologiczne traktuje się to jako konwencje. Można je scharakteryzować jako reguły gry nauk empirycznych. Przykłady reguł metodologicznych:
1.   gra naukowa w zasadzie się nie kończy: uznając pewnego dnia, że twierdzenia naukowe nie wymagają dalszego sprawdzania jako ostatecznie zweryfikowane,wycofujemy się z gry;
2.       od chwili, gdy pewna hipoteza została sformułowana i sprawdzona, nie wolno jej poniechać bez podania „dobrego powodu”;

Część III Niektóre strukturalne składniki teorii doświadczenia.

Rozdział III. Teorie.

Nauki empiryczne są systemami teorii. Logikę poznania naukowego można więc scharakteryzować jako teorie teorii. Teorie naukowe są zdaniami uniwersalnymi. Są one sieciami chwytającymi to, co nazywamy światem: służą do racjonalnego ujmowania, wyjaśniania i opanowania świata. Chodzi o to by oczka tej sieci były coraz drobniejsze.

§12. Przyczynowość, wyjaśnianie i dedukowanie przewidywań.

Podać przyczynowe wyjaśnienie jakiegoś wydarzenia to tyle, co wydedukować zdanie opisujące owo wydarzenie posługując się jako przesłankami dedukcji jednym lub więcej prawem uniwersalnym, wraz z pewnymi zdaniami jednostkowymi – warunkami początkowymi. Mamy zatem dwa rodzaje zdań będących niezbędnymi składnikami kompletnego wyjaśniania przyczynowego. SĄ to: (1) zdania uniwersalne, czyli hipotezy mające charakter praw przyrodniczych, oraz (2) zdania jednostkowe, odnoszące się do określonego przypadku, z jakim mamy do czynienia – warunki początkowe. Ze zdań uniwersalnych, w koniunkcji z warunkami początkowymi, dedukuje się zdania jednostkowe. Zdanie takie nazywa się przewidywaniem określonym lub jednostkowym. Warunki początkowe opisują to, co zwykle nazywamy przyczyna danego wydarzenia. Przewidywanie opisuje natomiast to, co zwykle nazywa się skutkiem. Popper nie odrzuca ani nie przyjmuje zasady przyczynowości – gdyż z jednej strony jest tautologiczna, z drugiej niefalsyfikowalna – zadowalając się jej wykluczeniem ze sfery nauki jako metafizycznej.

§13. Uniwersalność ścisła i numeryczna.

Wyróżnić można dwa typy zdań uniwersalnych:
(a) zdania ścisłe uniwersalne i
(b) numerycznie uniwersalne.
(a) „O wszystkich oscylatorach harmonicznych można prawdziwie orzec, że ich energia nie spada poniżej pewnego poziomu (czyli hv/2)”.
(b) „0 wszystkich istotach ludzkich obecnie żyjących na ziemi można prawdziwie orzec, iż wzrost ich nigdy nie przekracza pewnej wysokości (ok. 8 stóp)”.

Zdanie (a) ma być prawdziwe w każdym miejscu i w każdym czasie. Zdanie (b) mówi jedynie o skończonej klasie określonych elementów, znajdujących się w granicach skończonego, jednostkowego (czyli poszczególnego) obszaru czasoprzestrzennego. Zdania numerycznie uniwersalne są w rzeczywistości równoważne pewnym zdaniom jednostkowym, lub koniunkcji zdań jednostkowych – dysponując odpowiednia, ilością czasu można bowiem wyliczyć wszystkie elementy wchodzącej w grę skończonej klasy. Zdanie typu (a) traktuje się natomiast jako zdanie-o-wszystkich, czyli uniwersalne twierdzenie dotyczące nieograniczonej liczby indywiduów – nie można -go zastąpić koniunkcji skończonej liczby indywiduów. Kwestia, czy prawa nauki są uniwersalne w sensie ścisłym, jest sprawa konwencji. Ujmowanie ich w taki sposób jest zdaniem Poppera pożyteczne, gdyż ujmuje się je wówczas jako zdania nieweryfikowalne, przybierające następującą postać: „0 wszystkich punktach w czasie i przestrzeni prawdą jest że...”

§14. Pojęcia uniwersalne i pojęcia indywiduowe. Powyższe rozróżnienie ściśle wiąże się z rozróżnieniem pomiędzy pojęciami lub nazwami uniwersalnymi oraz indywiduowymi. Nazwy lub pojęcia indywiduowe charakteryzuje się „albo jako imiona własne, albo jako wyrażenia, które musza być definiowane za pomocą imion własnych (np.: „Napoleon”, „Ziemia”), podczas gdy pojęcia lub nazwy uniwersalne zdefiniować można bez użycia imion własnych (np.: „dyktator”, „H20”). Rozróżnienie to ma znaczenie pierwszorzędne ze względu na to, że zastosowania nauki zawsze opierają się na wnioskowaniach, przebiegających od hipotez naukowych (które są uniwersalne) do przypadków jednostkowych. (zdaniem Carnapa rozróżnienie to jest bezzasadne, gdyż każde pojęcie można traktować jako indywidualne lub uniwersalne zgodnie z przyjętym punktem widzenia.)

§15. Zdania ściśle uniwersalne i egzystencjalne.

Charakterystyka zdań uniwersalnych jako zdań, w których w ogóle nie występują nazwy indywiduowe, nie jest wystarczająca. Zdania, w których występują tylko nazwy uniwersalne, a nie występują zdane nazwy indywiduowe, nazywa się zdaniami „Ścisłymi”lub „czystymi”. Wśród nich szczególne znaczenie mają zdania o postaci „istnieją czarne kruki”– zdania ścisłe lub czysto egzystencjalne (zdania istnieje). Zaprzeczenie zdania ściśle uniwersalnego jest zawsze równoważne zdaniu ściśle egzystencjalnemu i vice versa. Teorie w naukach przyrodniczych, a w szczególności tzw. prawa przyrodnicze, mają logiczną postać zdań ściśle uniwersalnych: mogą zatem przybierać postać negacji zdań ściśle egzystencjalnych (zdań non-egzystencji, zdań „nie- istnieje”). Prawa przyrodnicze można zatem porównać do „proskrypcji”lub „zakazów”. Nie stwierdzają, że coś istnieje, lecz temu przeczą. Kładą nacisk na nieistnienie pewnych rzeczy lub stanów rzeczy, rugują je. Dzięki owej właściwości są one falsyfikowalne. Jeżeli uznamy Prawdziwość tylko jednego zdania jednostkowego, Jak gdyby naruszającego ów zakaz poprzez stwierdzenie istnienia jakiejś rzeczy wykluczonych na mocy prawa, wówczas prawo zostaje obalone. Zdań ściśle egzystencjalnych nie da nie sfalsyfikować – żadne zdanie jednostkowe nie może być sprzeczne względem zdania egzystencjalnego. Z tego powodu Popper traktuje je jako zdania nie­empiryczne lub „metafizyczne”. Zdania ściśle uniwersalne albo egzystencjalne nie zawierają ograniczeń czasowo-przestrzennych. Zdania uniwersalne dają się falsyfikować  a nie dają nie weryfikować  – nie możemy bowiem przeszukać całego świata by upewnić się, że nie istnieje nic, co byłoby przez dane prawo wykluczone. Zdania egzystencjalne są, weryfikowalne a nie dają się falsyfikować  – nie można przeszukać całego świata, aby stwierdzić, że coś nie istnieje, nigdy nie istniało i nigdy nie będzie istniało.

§16. Systemy teoretyczne.

Teorie naukowe ulegają bezustannym zmianom. Pomimo to system tymczasowy można z powodzeniem traktować jako całość zakładając, iż w danym momencie przybrał on postać dostatecznie określoną, co zapobiega ukradkowemu dołączaniu nowych założeń. Z tego powodu dąży się do nadania systemowi formy systemu zaksjomatyzowanego. System taki musi spełniać następujące warunki:
(a) musi być wolny od sprzeczności, co jest równoważne wymaganiu, by nie każde arbitralnie wskazane zdanie było z systemu, dedukowalne;
(b) musi być niezależny, czyli nie może zawierać aksjomatu dedukowalnego z aksjomatów pozostałych;
(c) aksjomaty powinny być wystarczające dla wydedukowania wszystkich zdań, należących do teorii poddanej aksjomatyzacji;
(d) niezbędne do tego samego celu, co znaczy, że nie powinny zawierać żadnych zbędnych założeń;

§17. Pewne możliwości interpretacji systemu aksjomatycznego.

Wg Poppera dopuszczalne są dwie różne interpretacje każdego systemu aksjomatów. Można je traktować bądź
(I) jako konwencje, bądź
(II) jako hipotezy empiryczne lub naukowe.

(I)             jeżeli aksjomaty traktuje nie jako konwencje, wówczas zacieśniają one użycie lub znaczenie podstawowych idei (lub pierwotnych terminów lub pojęć) przez nie wprowadzanych; określają one, co można, a czego nie można o owych podstawowych ideach powiedzieć. Niekiedy o aksjomatach mówi nie, że są „definicjami uwikłanymi”wprowadzanych przez nie idei. Każdy system pojęć, spełniający system aksjomatów, nazwiemy modelem tego systemu aksjomatów. Interpretacja systemu aksjomatycznego jako systemu definicji uwikłanych (lub konwencji) polega na postanowieniu, by modele były jedynymi dopuszczalnymi podstawieniami. Podstawiwszy jednak model uzyskamy system zdań analitycznych (ponieważ będzie on prawdziwy na mocy konwencji). Sytemu aksjomatycznego w ten sposób interpretowanego nie można wiec traktować jako systemu hipotez empirycznych albo naukowych, ponieważ nie można go obalić w drodze falsyfikacji jego konsekwencji; konsekwencje to bowiem również muszą być analityczne.

(II)               wedle powszechnego poglądu terminów pierwotnych, występujących w systemie aksjomatycznym, nie należy traktować jako zdefiniowanych w uwikłaniu, lecz jako „stale pozalogiczne”. Uważa się, że w ten sposób zdania owego systemu aksjomatycznego stają nie zdaniami mówiącymi o przedmiotach empirycznych, zdaniami syntetycznymi. Nie jest jednak w cale jasne na czym ma polegać empiryczny sposób definiowania pojęć. Zazwyczaj mówi nie w tym wypadku o „definicjach ostensywnych”. Na tej drodze można jednak ustalić jedynie znaczenia pojęć indywidualnych, natomiast pojęcia, które występować mogą w systemie aksjomatycznym powinny być pojęciami uniwersalnymi, nie dającymi nie zdefiniować poprzez empiryczne wskazanie.

§18. Poziom uniwersalności. Modus tollens.

W ramach systemu zaksjomatyzowanego wyróżnić można zdania należące do różnych poziomów uniwersalności. Zdaniami o najwyższym poziomie są aksjomaty, z których wydedukować można zdania niższych poziomów. Zdania empiryczne wyższego poziomu mają zawsze – względem dedukowanych z nich zdań poziomu niższego – charakter hipotez: mogą, zostać sfalsyfikowane przez falsyfikacje zdań mniej uniwersalnych. Wnioskowanie falsyfikujące, gdzie falsyfikacja konkluzji pociąga falsyfikacje systemu, z którego została ona wyprowadzona, przebiega wedle modus tollens logiki klasycznej: [(t->p)i  ~p ] ~t ;

Rozdział IV. Falsyfikowalność.

§19. Pewne zarzuty ze strony konwencjonalizmu.

Zgodnie z konwencjonalizmem prawa przyrody nie są falsyfikowalne przez obserwacje. Prawa są bowiem niezbędne do określenia, czym jest obserwacja. Dla Poppera, mimo niesprzeczności, konwencjonalizm jest nie do przyjęcia. Podczas gdy Popper nie oczekuje od nauki ostatecznej pewności, konwencjonalizm doszukuje się w niej „systemu wiedzy opartej na podstawach ostatecznych”.

§20. Reguły metodologiczne.

Reguły metodologiczne uniemożliwiające stosowanie wybiegów konwencjonalistycznych: – jeśli chodzi o hipotezy pomocnicze, proponuje się ustanowić regułę głoszącą, że przyjmować można tylko takie, których wprowadzenie nie zmniejsza stopnia falsyfikowalności systemu, lecz przeciwnie – zwiększa go;
– jeżeli chodzi o niezdefiniowane nazwy uniwersalne, to istnieją dwie możliwości : 1) istnieją pewne pojęcia niezdefiniowane, pojawiające się jedynie w twierdzeniach o najwyższym poziomie uniwersalności i których użycie ustalone jest dzięki znajomości relacji logicznych, w jakich pozostają one do innych pojęć – można je wyeliminować w toku dedukcji (np.: „energia”); 2) istnieją inne pojęcia niezdefiniowane, których zdarzenie określa użycie (np.: „ruch”, „położenie”);

§21. Logiczne badanie falsyfikowalności.

Teorie nazwiemy „empiryczna”lub „falsyfikowalna”, jeśli dokonuje ona jednoznacznego podziału klasy wszystkich możliwych zdań bazowych, które są z teorią sprzeczne: klasę tę nazywa się klasą potencjalnych falsyfikatorów teorii. Druga jest klasa tych zdań bazowych, które nie są z teorią sprzeczne. A zatem, teoria jest falsyfikowalna, gdy klasa jej potencjalnych falsyfikatorów nie jest pusta.

§22. Falsyfikowalność i falsyfikacja.

Falsyfikowalność to kryterium empirycznego charakteru systemu zdań. Teoria jest falsyfikowalna jedynie wówczas, gdy przyjęto sprzeczne z nią zdania bazowe. Jest to warunek niezbędny, lecz nie wystarczający. Uznamy ją za sfalsyfikowaną jedynie wówczas, gdy zostanie odkryte zjawisko powtarzalne, obalające teorię ("hipoteza falsyfikująca”). Zdania bazowe pełnią zatem dwie role: – z jednej strony mamy system wszystkich logicznie możliwych zdań bazowych, z pomocą którego dokonać zamierzamy charakterystyki logicznej zdań empirycznych; –

  z drugiej strony przyjęte zdania bazowe stanowią podstawę potwierdzania hipotez;

§23. Zajścia i zdarzenia.

Zdanie jednostkowe (bazowe) opisuje zajście. Niech pk będzie zdaniem jednostkowym. Klasą wszystkich zdań. równoważnych zdaniu pk, nazwiemy zajściem Pk. Zdarzenie oznacza to, co w zajściu typowe lub uniwersalne. Niech Pk, P1 , ... należy do klasy zajść, różniących się tylko co do wchodzących w grę indywiduów. Klasę tę nazwiemy zdarzeniem P. Teoria, o ile jest falsyfikowalna, zakazuje lub wyklucza nie tylko jedno zajście, lecz zawsze co najmniej jedno zdarzenie.

§24. Falsyfkowalność a niesprzeczność.

System niesprzeczny dokonuje podziału zbioru wszystkich możliwych zdań na zdania z nim sprzeczne oraz zgodne, dlatego też niesprzeczność jest najbardziej generalnym wymogiem nakładanym na systemy empiryczne.

Rozdział V. Problem bazy empirycznej.

Popper dokonuje redukcji zagadnienia falsyfikowalności teorii do zagadnienia falsyfikowalności   zdań bazowych.

§25. Doświadczenia postrzeżeniowe jako baza empiryczna: psychologizm.

Wg Friesa twierdzeń naukowych nie należy przyjmować dogmatycznie, lecz należy umieć je uzasadnić. Jeżeli domagamy się uzasadnienia drogą racjonalnego uzasadnienia w sensie logicznym, zmuszeni jesteśmy wówczas do przyjęcia poglądu, że zdania mogą być uzasadnione jedynie przez zdania. Żądanie, by wszystkie zdania uzasadnione były logiczne musi zatem doprowadzić do regressus ad infinitum. Jeżeli pragnie się uniknąć niebezpieczeństwa dogmatyzmu na równi z regressus ad infinitum, wydaje się, iż jedyną ucieczkę stanowi psychologizm, czyli teoria, wedle której zdania uzasadniać można nie tylko przez zdania, ale także przez doświadczenie postrzeżeniowe. W tym miejscu stajemy przed tzw. dylematem Friesa: albo dogmatyzm albo regressus ad infnitum albo psychologizm. Epistemolodzy najczęściej wybierają psychologizm. Zdaniem Poppera u podstaw tej teorii leży problem indukcji i pojęć uniwersalnych. Nie jesteśmy bowiem w stanie sformułować ani jednego twierdzenia naukowego, które nie wykraczałoby daleko poza pewność „na podstawie doświadczenia bezpośredniego”. Każdy opis czyni użytek z nazw uniwersalnych. Pojęć uniwersalnych nie sposób skorelować z żadnym szczególnym rodzajem doświadczenia zmysłowego, nie można ich zredukować do klas doświadczeń.

§26. W sprawie tzw. „zdań protokolarnych”.

Zdania protokolarne wg Camapa to zdania reprezentujące doznania. Logika nauki jego zdaniem badać musi formy języka nauki, nie mówi ona o przedmiotach, lecz o słowach, nie o faktach lecz o zdaniach. Zdania zaś sprawdza się porównując je nie ze stanami rzeczy lub doznaniami, lecz z innymi zdaniami. Carnap pozostaje jednak przy podstawowych ideach psychologizmu: powiada on, że zdania nauki sprawdza się za pomocą zdań protokolarnych. Ponieważ jednak zdania protokolarne uważa się za twierdzenia lub zdania, które nie wymagają konfirmacji, lecz stanowią podstawę dla wszystkich innych zdań nauki, stwierdzenie Carnapa sprowadza się do powiedzenia, że zdania protokolarne mówią o tym, co jest „dane”: o „danych zmysłowych”. Jest to psychologizm przetłumaczony na ujecie formalne.

§27. Obiektywność bazy empirycznej.

Zdaniem Poppera epistemologia powinna pytać: w jaki sposób twierdzenia nauki sprawdza się poprzez ich konsekwencje logiczne?

§28. Zdania bazowe.

Zdania bazowe są potrzebne do rozstrzygnięcia, czy daną teorię uznamy za falsyfikowalną, a także do potwierdzania hipotez falsyfikujących, zatem do falsyfikowania teorii. Zdania bazowe muszą więc spełniać następujące warunki:
(a) żadnego zdania bazowego nie można wydedukować z samego zdania uniwersalnego, któremu nie towarzyszą warunki początkowe;
(b) zdania uniwersalne i zdania bazowe mogą pozostawać w sprzeczności.

Warunek (b) spełniony jest jedynie wówczas, gdy z teorii, z którą pewne zdanie bazowe jest sprzeczne, można wyprowadzić negację tego zdania. Z tego, oraz z warunku (a) wynika, że zdanie bazowe musi mieć taką postać logiczną, by jego negacja sama nie była zdaniem bazowym.

Zdania bazowe mają postać  jednostkowych zdań egzystencjalnych. Będą one spełniać warunek (a), gdyż jednostkowego zdania egzystencjalnego nigdy nie uda sig wydedukować ze zdania ściśle uniwersalnego, czyli ze ścisłego zdania non-egzystencji. Spełniony zostanie również warunek (b), co widać z faktu, iż z każdego jednostkowego zdania egzystencjalnego można wyprowadzić zdanie czysto egzystencjalne pomijając po prostu jakiekolwiek odniesienie do jakiegokolwiek jednostkowego obszaru czasoprzestrzennego. Oprócz tych warunków formalnych zdania bazowe muszą spełniać wymóg materialny, dotyczący zdarzenia, które jak głosi zdanie bazowe, zachodzi w miejscu k. Zdarzenie to musi być „obserwowalne”; inaczej mówią   c, zdania bazowe musza być intersubiektywnie sprawdzalne przez „obserwację”. Zdania bazowe są zatem twierdzeniami głoszącymi, że jakieś obserwowalne zdarzenie zachodzi w pewnym jednostkowym obszarze czasu i przestrzeni. §29. Względność zdań bazowych. Rozwiązanie dylematu Friesa. Zdania bazowe, na których poprzestaje Popper, w zasadzie mają charakter dogmatów – ten rodzaj dogmatyzmu jest jednak nieszkodliwy, gdyż w razie potrzeby zdania te łatwo można poddać dalszemu sprawdzaniu. Skutkiem tego łańcuch dedukcji staje się w zasadzie nieskończony – ten rodzaj regressus ad infinitum jest również nieszkodliwy, gdyż na gruncie teorii Poppera nie powstaje problem udowadniania tą drogą żadnych twierdzeń. Jeżeli chodzi o psychologizm, to uznanie zdań bazowych rzeczywiście związane jest przyczynowo z doznaniami – z doświadczeniami percepcyjnymi w szczególności. Popper nie zamierz jednak uzasadniać zdań bazowych za pomocą doznań. Doznania mogą motywować postanowienie, a na tej drodze przyjmowanie lub odrzucanie zdań, lecz zdania bazowego nie można w ten sposób uzasadnić.                    §30 Teoria i eksperyment Zdania bazowe są przyjmowane w wyniku decyzji lub umowy i w tej mierze ssą   konwencjami. Decyzje są podejmowane zgodnie z procedurą określoną regułami. Wśród nich szczególnie ważna jest reguła mówiąca. iż nie należy przyjmować luźnych zdań bazowych, czyli nie powiązanych logicznie, powinniśmy    natomiast przyjmować  zdania bazowe w toku sprawdzania teorii. Wybór, którego dokonujemy pośród teorii wybierając jedną z nich, nie jest skutkiem eksperymentalnego uzasadniania twierdzeń wchodzących w skład teorii, nie jest skutkiem logicznej redukcji teorii do doświadczenia. Wybieramy taka teorię, która wypadła najlepiej w realizacji z innymi teoriami, która przeszła najsurowsze testy. Zdaniem Poppera empiryczna baza nauki obiektywnej nie kryje nic absolutnego. Nauka nie spoczywa na niewzruszonych podstawach.

Rozdział VI. Stopnie sprawdzalności.

Teorie bywają sprawdzalne w sposób mniej lub bardziej surowy. Stopień ich sprawdzalności ma znaczenie ze względu na dokonywanie wyboru między nimi.

§31. Program oraz ilustracje.

Suma informacji empirycznych, jakie teoria niesie, czyli jej treść empiryczna, wzrasta wraz ze stopniem falsyfikowalności.

§32. W jaki sposób porównywać mamy klasy potencjalnych falsyfikatorów?

1 )            pojęcie liczby kardynalnej zbioru (wg Poppera nieprzydatne);

2)

pojęcie wymiaru – pozwala na porównywanie klas o większym i mniejszym wymiarze, rozwiązuje problem porównywania stopni sprawdzalności

3)

relacja inkluzji: relacja zawierania się klas (Alfa nal. Beta);

§33. Porównywanie stopni falsyfikowalności za pomocą relacji inkluzji.

(1) zdanie x jest „falsyfikowalne w wyższym stopniu”lub „lepiej sprawdzalne”niż zdanie y, symbolicznie: Fsb(x)>Fsb(y), wtw. gdy klasy potencjalnych falsyfikatorow x-a zawiera klasy potencjalnych falsyfikatorów y-a jako podklasę właściwą;
(2) jeżeli klasy potencjalnych falsyfikatorow dwóch zdań   x oraz y są identyczne, wówczas mają one ten sam stopień falsyfikowalności, czyli Fsb(x)=Fsb(y);
(3) jeżeli żadna z klas potencjalnych falsyfikatorów dwdch zdań   nie zawiera się w drugiej jako podklasa Makiwa, wdwczas zdania to są nieporównywalne pod wzgl~dem stopnia falsyfikowalności   (Fs b(z) || Fs b(y));

§34. Struktura relacji inkluzji. Prawdopodobienstwo logiczne.

§35. Tresc empiryczna, wynikanie i stopnie falsyfikowalnści.

 Treść empiryczna zdania p definiuje się jako klasę jego potencjalnych falsyfikatorów. Treść logiczna zostaje zdefiniowana za pomocą pojęcia wyprowadzalności jako klasa wszystkich nie-tautologicznych zdań, wyprowadzalnych z danego zdania. Tak więc treść logiczna zdania p jest co najmniej równa treści logicznej zdania q, jeśli q jest wyprowadzalne z p. Porównanie treści empirycznej dwóch zdań równoważne jest porównywaniu stopni ich falsyfikowalności.

§36. Poziomy uniwersalności oraz stopnie ścisłości

Jeżeli uniwersalność, jak i ścisłość dwóch zdań są porównywalne, wówczas zdanie mniej ścisłe jest wyprowadzalne z bardziej uniwersalnego.

§37. Zasięgi logiczne. Uwagi o teorii pomiaru.

§38. Stopnie sprawdzalności porównywane przez odniesienie do wymiarów.

Jeśli dla teorii t istnieje pole jednostkowych zdań takich, że dla pewnej liczby d teorii t nie można sfalsyfikować żadną   d-tką pola (koniunkcja d róznych zdań   względnie atomowych należących do pola), choć falsyfikują  ją d+1-tki, wówczas d nazwiemy liczbą charakterystyczną teorii ze względu na pole.

§39. Wymiar zbioru krzywych.

§40. Sposoby redukowania liczby wymiarów zbioru krzywych.

THE LOGIC OF SCIENTIFIC DISCOVERY

– w opracowaniu Stefana Amsterdamskiego

1. Logik der Forschung (1935) należy niewątpliwie do podstawowych dzieł współczesnej epistemologii i filozofii nauki. Pozostaje też najważniejszą pracą   Poppera, fundującą  znaczący we współczesnej kulturze kierunek myśli. Praca funkcjonuje dziś przede wszystkim w swej rozszerzonej angielskojęzycznej wersji z r. 1959 i o niej będzie tu mowa. Stanowisko filozoficzne, którego broni Popper w tej pracy, uzyskiwało różne nazwy: dedukcjonizm, hipotetyzm, falsyfikacjonizm, krytyczny racjonalizm. Każda z nich jest jakoś usprawiedliwiona, lecz żadna ze względu na tradycję filozoficzną nie jest na tyle jednoznaczna, by starczała jako wyjaśnienie zajmowanego stanowiska. Spróbujmy zatem wyodrębnić kilka najważniejszych tez, których wyłożeniu i obronie poświęcona jest omawiana książka i które stanowią  jądro filozofii K.R. Poppera. Czyniąc to trzeba mieć wszakże na uwadze kontekst polemiczny, w który się ona explicite wpisywała najpierw w latach trzydziestych, a później w pięćdziesiątych. Otóż zarówno niemieckie wydanie oryginalne, jak i rozszerzone wydanie angielskie są – w swej warstwie polemicznej – krytyką filozofii analitycznej, zgodnie, z którą zadaniem filozofii jest analiza języka: bądź to analiza języka nauki, bądź to języka potocznego. Zdaniem Poppera natomiast zasadniczym problemem filozofii jest pytanie „w jaki sposób rozwija się nasza wiedza o świecie”, a „rozwój wiedzy najlepiej badać badając rozwój wiedzy naukowej”. Pytania tego, jakkolwiek użyteczne byłyby analizy językowe, powiada autor, nie sposób rozstrzygnąć ani na podstawie analizy języka potocznego, ani na podstawie logicznej analizy języka nauki. Analiza wiedzy potocznej lub jej artykulacji w języku potocznym nie pozwala bowiem nawet dostrzec najważniejszych problemów epistemologii, a nadto wiedza potoczna rozwija się przekształcając się właśnie w wiedzę naukową; natomiast analiza języka nauki nie pozwala rozstrzygnąć tego pytania, ponieważ język taki po prostu nie istnieje. Wszystkie skonstruowane przez filozofów modele takiego języka są i muszą być z różnych powodów niezadowalające. Można by więc było – oczywiście w znacznym uproszczeniu – powiedzieć, to głównym adwersarzem Poppera jest filozofia Wittgensteina: najpierw, w latach trzydziestych, ta, którą znamy z Traktatu, i która poslutyla za punkt wyjścia dla empiryzmu logicznego, a póinie1 ta, którą  znajdujemy w Dociekaniach filozoficznych i ich rozmaitych wspólczesnych kontynuacjach.

2. Rozstrzygnigcie problemu rozwoju wiedzy wymaga – powiada Popper – wyjaśnienia  l o g i k i  odkrycia naukowego, czyli m e t o d y  n a u k  e m p i r y c z n y c h. Podkreśliłem w tym Popperowskim sformułowaniu słowo „logika”, albowiem jest ono sygnalem jednej z glównych i niezmiennych przez 50 lat tez jego filozofii, a odrzucenie jej równoznaczne ma byc z odstgpstwem od stanowiska racjonalistycznego w wyjaśnianiu rozwoju wiedzy. Jest to teza zwrócona przeciwko psychologizmowi, a scislej mówieic przeciwko wszelkim wyjaśnieniom genetycznym: psychologicznym, historycznym, socjologicznym. Odwoluje się ona do trafnego skądinąd Kantowskiego odróżnienia pytaii quid facti? i quid juris? i stwierdza – co bynajmniej już nie jest oczywiste – to dla analizy rozwoju wiedzy watne są wyłącznie to pierwsze. Teza ta, wspólna Popperowi i empiryzmowi logicznemu (formulowali ją i R. Carnap, i H. Reichenbach, i H. Feigl) postuluje więc ścisłe rozgraniczenie badań nad tak zwanym „kontekstem odkrycia”i „kontekstem uzasadnienia”i odmawia epistemologicznego znaczenia wszelkim dociekaniom nad historią  lub socjologią  wiedzy. Jej uznanie ma być warunkiem racjonalnej postawy, nie dającej się pogodzić z żadnymi „relatywizmami”.
Jeśli do końca lat pięćdziesiątych Stanowisko Poppera (i empiryzmu logicznego) w tej kwestii nie bylo w zasadzie kwestionowane, przynajmniej przez filozofów nauki, to wspólczesnie ono wlaśnie stało się glównym przedmiotem krytyki nie tylko ze strony socjologów (mocny program socjologii wiedzy, konstruktywizm spoleczny) i historyków nauki, lecz również filozofów.
Teza Poppera wspierała się niewątpliwie na pewnej koncepcji podmiotu poznającego, a mianowicie na przekonaniu, iż podmiot – przynajmniej wówczas, gdy funkcjonuje na terenie poznania naukowego – może być całkowicie autonomiczny, niezależny od tradycji i osobniczego doświadczenia, od wszelkich okoliczności partykularnych, że Sam w sobie, we własnych zdolnościach poznawczych znaleźć może podstawy do budowania teorii naukowych ważnych zawsze i wszędzie. Racjonalna metoda badań ("logika odkrycia”) stanowić miała narzędzie realizacji tej właśnie możliwości.
Otóż wydaje się, to współczesnie sam rozwój wiedzy naukowej, nie mówiąc już o historii nauki, podważa taką koncepcję podmiotu. Zarówno nauki społeczne, jak i przyrodnicze skłaniają nas coraz bardziej do przekonania, iż poznawcze możliwości człowieka nie są niezależne ani od jego cech przyrodniczych, ani od aparatury pojęciowej, którą posługuje się on opisując za jego pośrednictwem rzeczywistość, ani od języka, w którym wiedza jest formułowana, ani od historycznych warunków, w których nauka jest uprawiana, ani wreszcie od kultury, w którą   jest uwikłana. Uznanie tych uwarunkowań nie za przypadkowe i dające się przynajmniej częściowo wyeliminować czynniki zniekształcające poznanie, lecz za jego nieusuwalne, konstytutywne determinanty, podważa przekonanie, iż pytania genetyczne nie mają znaczenia epistemologicznego.
Wydaje się, że w swych pózniejszych pracach Popper w jakimś sensie uznał, iż to tradycyjna koncepcja podmiotu poznającego, którą implicite przyjmował, jest dziś nie do utrzymania i to tym samym cała jego koncepcja sprowadzająca filozofię nauki do logiki odkryć naukowych jest zagrożona. Istotnie, rezygnacja z omawianej tezy oznaczałaby porzucenie stanowiska, na którym wspiera się cała jego filozofia. Skłoniło go to jednak nie do odrzucenia omawianej to tezy, lecz do wysunięcia w książce The Objective Knowledge koncepcji „epistemologii bez podmiotu poznającego”. Koncepcja ta, jego zdaniem, pozwala tę tezę nadal utrzymywać przy założeniu, iż przedmiotem filozofii nauki nie są czynności poznawcze uczonych, zawsze jakoś uwarunkowane przez czynniki pozalogiczne, a więc nigdy w pełni racjonalne, lecz rozwój obiektywnego świata idei ("trzeciego świata”), czyli zobiektywizowanych wytworów tych czynności. Pozbycie się podmiotu poznającego z teorii poznania jest oczywiście równoznaczne z pozbyciem się wszelkich kłopotów związanych z uwzględnianiem jego pozalogicznych, genetycznych uwarunkowań.

3. Punktem wyjścia Popperowskiej logiki odkrycia naukowego, czyli metody nauk empirycznych, jest zakwestionowanie tezy, iż metodą tą jest indukcja.
Indukcja, czyli rozumowanie biegnące od zdań jednostkowych do ogólnych, nie może, jak wiemy od czasów Hume'a, zapewnić prawdziwości tych ostatnich, o ile nie uznamy logicznej mocy zasady usprawiedliwiającej takie wnioskowania, czyli zasady indukcji.
Zdaniem Poppera nie do przyjęcia jest ani Kantowska koncepcja, iż zasada indukcji jest twierdzeniem empirycznym (syntetycznym) ważnym a priori, ani jej uzasadnienie psychologiczne. Zważywszy zaś, że jego empiryczne uzasadnienie popada w błędne kolo (również w wersji powiadającej, iż wnioskowanie indukcyjne gwarantować  miałoby nie prawdziwość, lecz p r a w d o p o d o b i e n s t w o twierdzeń ogólnych), odrzuca on ją całkowicie jako racjonalną metodę rozwoju wiedzy. Twierdzi natomiast, iż metodą tą jest dedukcja, czyli logiczne wyprowadzanie konsekwencji z twierdzeń ogólnych (jakimi są prawa i teorie naukowe) i konfrontowanie tych konsekwencji z wynikami obserwacji i eksperymentu, czyli ich testowanie. Im więcej takich surowych (to jest zmierzających do jej obalenia) konfrontacji teoria naukowa wytrzyma, tym lepiej jest uzasadniona (corroborated – termin wprowadzony przez Poppera dla odróżnienia jego koncepcji od empiryzmu logicznego, który mówi o indukcyjnym potwierdzaniu teorii – confirmation). Opierając się na własnej interpretacji rachunku prawdopobieństwa Popper dowodził, iż stopień tak rozumianego uzasadnienia określony może być ilościowo. Niektórzy autorzy, w tym i uczniowie Poppera (np. J. Agassi), wskazywali jednak, to koncepcja ta, przeciwstawiana przez autora teorii stopnia indukcyjnego potwierdzania Carnapa i Reichenbacha, ma w istocie rzeczy posmak indukcjonistyczny.
Dedukcyjna metoda jest racjonalna, ponieważ po pierwsze, zgodnie z wyżej wspomnianym stanowiskiem antypsychologicznym, pytanie o pochodzenie twierdzen ogólnych jest pytaniem epistemologicznie nieistotnym; ważne jest tylko, na jakiej podstawie mogą być one uznane. Po drugie zaś, ponieważ fałszywość dedukcyjnej konkluzji wystarcza do uznania falszywości   przesłanki, to metoda dedukcyjna pozwala, zdaniem Poppera, na konkluzywną eliminację twierdzeń falszywych z korpusu twierdzeń racjonalnie uznawanych. Empiryczne (indukcyjne) potwierdzenie ma zawsze tylko charakter prowizoryczny – przyszle doświadczenia mogą je unieważnić, natomiast falsyfikacja może miec charakter definitywny. I na tym polega racjonalny mechanizm rozwoju wiedzy naukowej, pozwalający w wyniku krytycznej dyskusji definitywnie eliminować  z niej twierdzenia, które nie wytrzymały konfrontacji z doświadczeniem. (Pózniej, w latach siedemdziesiątych, Popper mówił o analogii między tym mechanizmem eliminacji twierdzen falszywych a darwinowską teorią doboru naturalnego.) Ten właśnie swoisty nauce mechanizm sprawia, że jest ona ucieleśnieniem ludzkiej racjonalności i dostarcza jej uniwersalnie ważnego wzorca. Głównym problemem poznania nie jest dowodzenie prawdziwości jakichkolwiek przekonań, tego bowiem konkluzywnie uczynić nie sposób, lecz definitywne eliminowanie twierdzeń falszywych. Ta teza leży u podstaw nie tylko całej Popperowskiej metodologii nauk empirycznych i jego scjentystycznych, wspólnych z empiryzmem logicznym, wartości  ujących poglądów na kulturową rolę nauki, lecz również wspomnianych wyżej rozpraw z dziedziny filozofii spolecznej i polityki.

4. Od empiryzmu logicznego, głównego adwersarza Logik der Forschung różni Poppera, jak powiedziałem, nie ta sformulowana wyżej teza (dlatego często traktowano go – niesłusznie – jako neopozytywistę), lecz jej zasadniczo inne niż w empiryzmie logicznym teoriopoznawcze uzasadnienie.
Po pierwsze, zakwestionowanie indukcji jako fundamentu metody naukowej związane jest z odrzuceniem stanowiska radykalnego empiryzmu. Popper w gruncie rzeczy odrzuca zasady indukcji nie tylko dlatego, że nie da się ona logicznie uzasadnic, lecz równiez z tej racji, iż wbrew stanowisku radykalnego empiryzmu kwestionuje on tezę o epistemologicznej pewności twierdzeń jednostkowych konstatujących fakty empiryczne. Inaczej mówiąc, jego zdaniem nie ma czystych twierdzeń empirycznych, uznanie prawdziwości których nie zależaloby od już posiadanej wiedzy (w tym od przyjętych teorii), a tym samym nie istnieje język, którego wszystkie terminy pozalogiczne miałyby charakter czysto empiryczny. Cały program empiryzmu logicznego mający na celu rekonstrukcję czysto empirycznego języka nauki (czy to w wersji fenomenalistycznej, czy fizykalistycznej) i sprowadzenia doń wszelkich jej teorii jest nie do zrealizowania, albowiem samo doświadczenie nie może nas zmusić do przyjęcia żadnego twierdzenia jednostkowego, które miałoby służyć jako ewentualna podstawa wnioskowań indukcyjnych. Rzecz w tym, że nie tylko indukcja jest wnioskowaniem nieuzasadnionym, ale również w tym, że nie ma zdań czysto empirycznych (zdań protokolarnych), od których miałaby ona wychodzić. Akceptacja każdego zdania jednostkowego (Popper używa terminu „zdanie bazowe”) jest rezultatem konwencjonalnej decyzji chwilowego zawieszenia procesu sprawdzania, który – logicznie rzecz biorąc – nigdy nie może mieć końca. „Nauka jest w zasadzie grą bez końca. Ten, kto pewnego dnia uznaje, że jakiekolwiek zdanie nauki nie wymaga dalszego sprawdzania, że można je traktować  jako ostatecznie potwierdzone, ten wycofuje się z gry.”W odróznieniu od stanowiska Poincarego czy Duhema, którzy mówili o konwencjonalnym charakterze akceptacji teorii, Popper zajmuje tu stanowisko „konwencjonalizmu od dolu”: to jednostkowe zdania bazowe, z którymi konfrontowane są teorie, uznawane są na mocy konwencjonalnej decyzji, która w kazdej chwili może zostać odwolana. Tylko na mocy takiej decyzji zdania to pełnić mogą funkcję potencjalnych falsyfikatów teorii naukowych. Falsyfikacja jest zatem konkluzywna wówczas i tylko wówczas, jeśli na mocy konwencji nie kwestionujemy zdań bazowych. (Przekonamy się dalej, iż nie są to jedyne wprowadzane przez niego konwencje.)

5. Mechanizm rozwoju nauki polegać powinien (i zdaniem Poppera faktycznie polega) na wystawianiu wysuniętych hipotetycznie teorii na mozliwie najsurowsze próby ich obalenia. Racjonalna postawa nie polega na poszukiwaniu faktów potwierdzających nasze mniemania, przypuszczenia czy hipotezy, takie bowiem zawsze dadzą się znaleźć, lecz na stawianiu sobie pytania: jakie ewentualne uznane fakty (zdania bazowe) zmusiłyby nas do ich porzucenia? Twierdzenia nauki tym się wlasnie odznaczają i odznaczać się tym powinny, iż mogą i winny być wystawiane na taką próbę - są i mają być falsyfikowalne. W odróznieniu od empiryzmu logicznego, dla którego cechą nauki, a wiąc kryterium jej demarkacji, miała być najpierw weryfikowalność, a później potwierdzalność jej twierdzeń przez niekwestionowalne fakty empiryczne (zdania protokolarne), Popper twierdzi, iż cechą tą jest ich wywrotność – mozliwość okazania ich fałszu na mocy uznanych (niezakwestionowanych dotąd) faktów (zdań bazowych). Co więcej, wbrew empiryzmowi logicznemu nie powiada on, iż sprawdzalność stanowi kryterium odrózniające zdania sensowne, posiadające empiryczne znaczenie, od bezsensownych, nie posiadających takowego, lecz kryterium ich naukowości. Tym samym, choć ex definitione wyklucza on z korpusu twierdzeń naukowych zdania niewywrotne, nie spelniające jego kryterium demarkacji – np. twierdzenia ideologiczne czy metafizyczne – to nie odmawia im sensu, a nawet dopuszcza, iż mogą one składać się na metafizyczne programy badawcze i jako takie mieć wpływ na rozwój wiedzy naukowej.
Twierdzenia ogólne – prawa i teorie nauki – są tym bardziej wywrotne, im więcej faktów wykluczają, im większa jest ich tresć informacyjna. Na tej właśnie podstawie Popper twierdził, iż psychoanaliza i marksizm nie spelniają rygorów naukowości - nie ma bowiem takich faktów, których wymienione teorie nie mogłyby „oswoić”i w obliczu których ich zwolennicy gotowi by byli z nich zrezygnować.
Powyższe, przedstawione w Logic of Scientific Discovery stanowisko ujmuje rozwój nauki jako proces permanentnej rewolucji. W tym sensie jest ono w sposób oczywisty przeciwstawne wszelkim koncepcjom traktującym ten proces jako zwykłą tylko kumulację wiedzy. Należy jednakże zauważyć, iż z jednej strony Popper traktuje swe stanowisko jako normatywne – jego metodologia ma mówić, jak w nauce postępować należy, by zapewnić jej możliwie najszybszy postęp, czyli wyzbywanie się twierdzeń falszywych – z drugiej żywi przekonanie, iż rozwój wiedzy tak właśnie się dokonuje.
Wydaje się wszakże rzeczą dość wątpliwą, czy nawet w naukach podstawowych istotnie uczeni w swej praktyce badawczej postgpują zgodnie ze wskazaniami Popperowskiej metodologii, to jest starają się podejmować przede wszystkim takie badania, których celem jest ewentualne podważenie przyjmowanych przez nich teorii. (Że w naukach stosowanych wskazania tej metodologii nie mają zastosowania, wydaje się niewątpliwe nawet dla Poppera.) Rzecz się ma raczej inaczej – teorie w praktyce badawczej służą do wyjaśniania zjawisk i dopiero długotrwałe niepowodzenie teorii w uporaniu się z empirycznymi anomaliami skłania uczonych do podania ich w wątpliwość. Nie jest też zazwyczaj tak, by odkrycie jakiegoś faktu kwestionującego teorię wystarczało uczonemu do jej odrzucenia. Nim to uczyni (zwłaszcza jeśli chodzi o teorię cieszącą się dużym zaufaniem, mocno potwierdzoną), próbować  będzie z pewnością rozmaitych – teoretycznych i eksperymentalnych – sposobów pogodzenia ich ze sobą, czyli ratowania teorii przed falsyfikacją, czego metodologia Poppera z zasady zakazuje. W każdym razie teorie w nauce rzadko kiedy bywają odrzucane, póki nie ma lepszych, zdolnych je zastąpić.

6. Należy zauważyć, iż stanowiska Poppera nie ima się znany, skierowany przeciwko empirystom logicznym zarzut R. Ingardena powiadający, iż ich metodologiczne twierdzenia same nie spelniają kryteriów sensowności   (naukowości), jakie formułują. Zarzut ten nie dotyczy stanowiska wyłożonego w The logic of Scientific Discovery, albowiem Popper, przynajmniej explicite, traktuje twierdzenia metodologiczne nie jako twierdzenia opisujące rzeczywiste postępowanie uczonych czy też rzeczywisty proces rozwoju wiedzy, lecz jako normy postępowania badawczego, przyjęte przez niego ze względu na uznawany cel nauki. Celem tym jest ,zrozumienie świata [czyli teoretyczne wyjaśnianie jego zjawisk – S.A.], w tym i nas samych oraz naszej wiedzy jako części tego świata. Cała nauka to kosmologia. I, moim zdaniem, atrakcyjność tej filozofii jak i nauki polega wyłącznie na ich wkladzie do kosmologii”.
W świetle tej wypowiedzi zrozumiałe stają się zarzuty stawiane często Popperowi, iż, po pierwsze, za jego metodologią stoi jednak pewien model nauki i jej rozwoju, a wiąc nie ma ona tylko charakteru normatywnego (gdyby tak nie bylo, nie poszukiwałby on przecież w historii nauki uzasadnień swego stanowiska, co często czyni, i nie mógłby traktować  nauki jako ucieleśnienia ludzkiej racjonalności rozumianej tak, jak ją eksplikuje jego metodologia), a po drugie, że modelem tym są teoretyczne nauki podstawowe, przede wszystkim fizyka, nie uwzględnia on zas w ogóle nauk stosowanych.

7. Przedstawione wyżej stanowisko filozoficzne Poppera, które wykłada on w pierwszej części książki, stanowi podstawę do omówienia w drugiej, znacznie obszerniejszej części tej pracy, licznych zagadnień szczególowych, jak na przykład koncepcji praw i teorii naukowych jako przesłanek, na których oparte są procedury wyjaśniania naukowego (model Hempla-Poppera), stopnia ich sprawdzalności, teorii eksperymentu, interpretacji rachunku prawdopodobieństwa i innych. Wiele z tych analiz ma wartość niezaletną od omówionych powyżej generalnych tez jego filozofii i właśnie dzięki nim oraz polemikom, w jakie są one uwikłane, a których nie sposób tu omawiać, książka ta – mimo iż upłynęlo ponad pól wieku od jej napisania i mimo iż zmienił się w sposób istotny kontekst polemiczny, w jaki dziś się wpisuje – wytrzymała próbę czasu i stanowi nadal   jedno z najważniejszych dziel filozoficznych naszego stulecia.

8. Jedną z najbardziej dyskusyjnych tez falsyfikacjonizmu, stanowiących zarazem rdzeń tej filozofii, jest twierdzenie, iż – w odróżnieniu od empirycznego potwierdzenia – falsyfikacja teorii może mieć charakter definitywny. Uzasadnieniem tej tezy jest, jak widzieliśmy, wnioskowanie zwane modus tollens mające postać

[(T – >A) i (~A)] – > (~T);

gdzie T to teoria mająca postać zdania ściśle uniwersalnego (lub koniunkcji takich zdań), natomiast A to zdanie jednostkowe. Krótko mówiąc, przywołane prawo logiki powiada, iż jeśli ze zdania uniwersalnego wynika dedukcyjnie falszywy wniosek, to zdanie to jest falszywe. Z pierwszym kłopotem już się zetknęliśmy, kiedy mówiliśmy o uznawaniu zdań bazowych i widzielismy, to uznanie ich jako konkluzywnych falsyfikatów teorii wynika z konwencjonalnie wprowadzonej decyzji metodologicznej.
Kłopot drugi związany jest z tym, iż bynajmniej nie wszystkie teorie naukowe mają postać zdań scisle uniwersalnych. Nie ulega na przykład wątpliwości, iż żadna próbka statystyczna, sprzeczna z przewidywaniami teorii statystycznej, nie falsyfikuje definitywnie takiej teorii. (Wyrzucenie rzetelną monetą n razy orła nie falsyfikuje konkluzywnie twierdzenia, to częstość uzyskiwania orla rzetelną monetcą wynosi 1/2.)
Trudność trzecia, zapewne filozoficznie najważniejsza, związana jest z tzw. tezą  Duhema-Quine'a, która w sformułowaniu Duhema powiada, iż sprawdzanne w nauce nie podpada w ogóle pod modus tollens, albowiem żadna teoria nie jest nigdy sprawdzana w izolacji, lecz łącznie z jakimiś innymi przekonaniami, a wobec tego w przypadku negatywnego wyniku doświadczenia nie wiadomo, czy fałszywa jest sprawdzana teoria (T), czy też wiedzya towarzyszcqca (Z).
Wedle Duhema rzeczywisty schemat falsyfikacji wygląda następująco: [(TZ->A) i (~A)]->[(~T) v (~Z)] gdzie Z to założenia towarzyszące teorii sprawdzanej. Duhem sformułował tą tezę powiadając, iż w nauce niemożliwe są konkluzywne eksperymenty krzyżowe. Quine zradykalizował tezę Duhema powiadając, iż zawsze możliwe jest wprowadzenie do wiedzy towarzyszącej takich zmian, które uratują teorię (Z) przed danym falsyfikującym ją wynikiem doświadczenia. Popper pisząc Logik der Forschung znał oczywiście tezę Duhema. Znajdujemy tam (niezmienioną w angielskim wydaniu) następującą uwagę: "Duhem przeczył możliwości eksperymentów krzyżowych, ponieważ traktował je jako weryfikacje, ja natomiast stwierdzam, że możliwe są krzyżowe eksperymenty falsyfikujące". Powyższa uwaga Poppera jest całkowicie chybiona: teza Duhema to ewidentnie logiczny schemat procedury falsyfikacyjnej. W późniejszych pracach (m.in. w Conjectures and Refutations) Popper w dalszym ciągu odrzuca tezę Duhema, ale już na mocy innej argumentacji. Pisze mianowicie: "Argument (Duhema) nie uwzględnia faktu, to jeśli doświadczeniu krzyżowemu poddajemy obie teorie wraz z całością towarzyszących im założeń, jak to jest rzeczywiście, to rozstrzygamy o wyborze jednego z dwóch systemów, które różnią się jedynie ze względu na te dwie konfrontowane ze sobą teorie. Przeocza on, po drugie, fakt, iż nie odrzucamy tu teorii jako takiej, ale teorię wraz z jej założeniami towarzyszącymi, których część może istotnie w wyniku przyszłych eksperymentów krzyżowych zostać odrzucona jako odpowiedzialna za poprzednie niepowodzenie". Jak świadczy końcowa część tej wypowiedzi, Popper nie zakłada prawdziwości wiedzy towarzyszącej - powiada przecież, iż jej część może w przyszłości zostać odrzucona. Jeśli tak, to pierwsza część argumentu nie wystarcza do odrzucenia tezy Duhema: identyczność wiedzy towarzyszącej obu sprawdzanym teoriom nie wyklucza (gdy zawierają one fałsz) odrzucenia teorii prawdziwej i utrzymania fałszywej: koniunkcja prawdziwej teorii i fałszywych założeń prowadzić może do fałszywej prognozy empirycznej, której doświadczenie zaprzeczy, natomiast koniunkcja fałszywej teorii i fałszywych założeń do prognozy prawdziwej. Krótko mówiąc, eksperyment krzyżowy polegający na próbie sklasyfikowania jednej z konkurencyjnych teorii, nie jest konkluzywny nawet wówczas, gdy obu towarzyszą dokładnie te same założenia. Aby eksperyment uznać za konkluzywny, trzeba by konwencjonalnie przyjąć mocne założenie o prawdziwości całej wiedzy towarzyszącej, czyli zakaz wprowadzania do wiedzy towarzyszącej hipotez ad hoc, pozwalających na ratowanie testowanej teorii przed falsyfikacją. Wśród konwencji metodologicznych proponowanych przez Poppera znalazł się również i ten zakaz; sęk jednak w tym, iż pojęcie hipotezy ad hoc nie da się sformalizować, a wiec z góry nigdy nie wiemy, czy zmiany wprowadzane do wiedzy towarzyszącej są uprawnione czy nie. Krótko mówiąc, jeśli uznajemy tezę Duhema, a wydaje się, to odrzucić jej nie sposób (istotnie nigdy nie sprawdzamy żadnej teorii w izolacji), to falsyfikacja nie jest bardziej konkluzywna niż weryfikacja (czy konfirmacja) i spór Poppera ze zwolennikami empiryzmu logicznego w tej sprawie okazuje się pozorny.

9. Przedstawiona wyżej koncepcja racjonalnego mechanizmu rozwoju wiedzy naukowej może być ujęta jako podstawa do sformulowania określonej etyki poznania. Głosiłaby ona: Działaj raczej na rzecz eliminacji konkretnego fałszu nit na rzecz osiągania absolutnej prawdy. Fałsz bowiem daje się stwierdzić konkluzywnie, z prawdą zaś jest tak, że choć możemy ją posiąść, nigdy nie możemy wiedzieć, czy ją  rzeczywiście posiadamy. Toteż dbaj o to, by twoje twierdzenia podatne były na próby falsyfikacji i z góry określ warunki, w których – gdyby zostały zrealizowane – byłbyś gotów z twierdzeń tych zrezygnować. Nie pozwól, by twe marzenia o prawdzie chroniły przed obaleniem jakikolwiek sąd tylko dlatego, że wydaje ci się on zgodny z ideałem. Żaden falsz dzisiejszy nie może być tolerowany w imię przyszłej prawdy, która być może jest nieosiągalna. Eliminacja fałszów jest najpilniejszym problemem poznania, natomiast osiągnigcie ostatecznej prawdy takim problemem nie jest. Aczkolwiek etyka taka wydaje się sympatyczna, to w świetle tego, co powiedzieliśmy wyżej, wątpliwe jest, czy da się ona uzasadnić przez odwołanie się do nauki, to znaczy – czy rozwój nauki istotnie dostarcza takiego niezmiennego wzorca postawy racjonalnej w jej Popperowskim rozumieniu.

10. Filozofia nauki wyłożona w The Logic of Scientific Discovery jest z pewnością jakąś wersją filozofii scjentystycznej, niezależnie od tego, jak bardzo Popperowska koncepcja metody naukowej odbiega od analogicznych poglądów dziewiętnastowiecznych czy też od empiryzmu logicznego. U jej podstaw leży bowiem przekonanie, że nauka nie tylko jest jedynym rodzajem wiedzy godnej zaufania, ale że jej metoda stanowić może narzędzie racjonalizacji całego życia społecznego. „Naszą nadzieją jest – pisał w Conjectures and Refutations – że tradycja zmieniając się i rozwijając pod wpływem krytycznej dyskusji (która jest racjonalną regułą nauki) zastąpić może większość tego, co nazywane jest zazwyczaj opinią publiczną, i przejąć te funkcje, które ma pełnić, jak to się sądzi, opinia publiczna”. W świetle tego, co stało się z nauką, zwłaszcza z jej zastosowaniami w dwudziestym wieku, to scjentystyczne przekonanie nie jest z pewnością łatwe do obrony. Warto wszakże zwrócić na zakończenie uwagę, że krytyka stanowiska scjentystycznego – a więc i filozofii Poppera – może mieć dwojaki charakter. Po pierwsze można ją krytykować, ponieważ domaga się, by wartości, z którymi nierozerwalnie związana jest działalność naukowa – krytycyzm, swoboda słowa, odpowiedzialność za słowo – akceptowane były uniwersalnie w całym życiu społecznym – podczas gdy zdaniem krytyków nie zasługują one na to. W ten sposób scjentyzm był zawsze krytykowany przez zwolenników ideologii domagających się, by życie publiczne oparte było na wartościach nie podlegających analizie i krytyce intelektualnej i akceptowanych nieproblematycznie – na mocy autorytetu świeckiego czy religijnego. Jest to krytyka scjentyzmu, która polega nie na odrzuceniu scjentystycznej interpretacji nauki, lecz na odrzuceniu wartości z działalnością naukową związanych. Scjentyzm był zawsze bete noire wszystkich ideologii totalitarnych – zarówno lewicowych jak i prawicowych. Krytyka scjentyzmu wypływać może jednak również z przekonania, ie chociaż wartości, których on bronił, godne są obrony, to nieprawdą jest, że rozwój nauki zawsze i wszędzie przebiegał zgodnie z tymi wartościami i zawsze ich realizacji służy, a więc że nauka jest dobrem bezwarunkowym. Otóż wartości, jakich broniła filozofia Popperowska wyłożona w omawianym dziele, zasługują na obronę dziś nie mniej, niż zasługiwaly pól wieku temu, nawet jeśli z powodów rzeczowych nie możemy akceptować tej wizji nauki i mechanizmu jej rozwoju, jaką na stronicach tej książki odczytujemy.

-- Stefan Amsterdamski

Opracowanie dorobku

Epistemologia bez podmiotu poznajacego: Teoria trzech światów

Krytyczny racjonalizm Poppera

1. O Popperze

Angielski filozof, austriackiego pochodzenia, Karl Raimund Popper był z pewnością jednym z najwybitniejszych współczesnych filozofów, nie tylko w zakresie filozofii nauki, w obrębie której najczęściej podkreśla się wielkie znaczenie Poppera, ale także w dziedzinie nauk społecznych.

Mimo że jego poglądy kształtowały się pod wpływem dwóch kierunków filozoficznych, wyspecjalizowanych właśnie w zakresie filozofii nauki, tj. angielskiej filozofii analitycznej i kontynentalnego neopozytywizmu, nie można ich ani kwalifikować do żadnej z tych orientacji ani ograniczać tylko do filozofii nauki. Popper odnosił się krytycznie zarówno do filozofii analitycznej, jak i do poglądów głoszonych przez przedstawicieli Koła Wiedeńskiego. Stosowane najczęściej nazwy na określenie poglądów filozoficznych Poppera jak: dedukcjonizm, hipotetyzm, falsyfikacjonizm czy fallibilizm (od fallo – przywieść do upadku) są zbyt wąsko zakrojone, ponieważ ujmują one tylko tę ich część, która należy do filozofii nauki. Najbardziej sensowną nazwą, obejmującą także koncepcje Poppera, które odnosiły się do społeczeństwa i całej sfery humanistyki jest nazwa „krytyczny racjonalizm”.

Popper żył w latach 1902-94. Urodził się w Wiedniu i na uniwersytecie w Wiedniu ukończył studia. Doktoryzował się w zakresie psychologii, lecz po doktoracie porzucił psychologię na rzecz filozofii. Dość wcześnie nawiązał kontakty naukowe z Kołem Wiedeńskim, którego poglądy na naukę, oczyszczoną z metafizyki i filozofię, zredukowaną do logicznej analizy języka nauk szczegółowych, były w ówczesnym środowisku wiedeńskim prawdziwą rewelacją i stamtąd promieniowały na inne ośrodki naukowe w Europie. Jednak Popper formalnie nie należał do Koła Wiedeńskiego ani nie podzielał różnych szczegółowych tez na temat nauki i filozofii, które głosili uczestniczy seminarium Schlicka. Poppera łączyła z grupą Schlicka pewna wspólnota zainteresowań odnośnie ideałów poznania naukowego, w tym poglądy na rolę nauki w życiu społeczeństwa. Między innymi takim wspólnym poglądem Poppera i neopozytywistów było przekonanie o tym, iż upowszechnienie reguł myślenia naukowego na inne sfery życia ludzi przyczyniłoby się do zaniku wielu sporów, którym nie da się przypisać naukowego sensu a które często są źródłem nietolerancji i prześladowań. Tym niemniej pierwsze prace filozoficzne Poppera, np. wydana w 1934 r. książka pt. „Logik der Forschung”, mimo iż pozostawały w wyraźnym związku z problematyką rozwijaną przez członków Koła Wiedeńskiego, zawierały głównie krytykę idei neopozytywistycznych.

W 1936 r. Popper przesiedlił się z Wiednia do Londynu, skąd po 9 miesiącach przyjął zaproszenie do wyjazdu do Nowej Zelandii, gdzie przebywał do końca 1945 roku. Po zakończeniu II wojny światowej, zdecydował się powrócić na stałe do Anglii; zamieszkał w Londynie i do emerytury był profesorem logiki i metodologii nauk w London School of Economics. Z wielu prac, które Popper napisał, największe znaczenie posiadają trzy książki: (a) wymieniana już Logik der Forschung (Logika odkrycia naukowego), (b) The Open Society and its Enemies (Społeczeństwo otwarte i jego wrogowie), (c) The Poverty of Historicism (Nędza historycyzmu).

2. Epistemologia bez podmiotu i koncepcja trzech światów

Popper uważał, że zadaniem filozofii nie jest, jak tego chcieli przedstawiciele neopozytywizmu i angielskiej filozofii analitycznej, analiza języka nauki lub analiza języka potocznego, lecz za najważniejsze zadanie filozofii uważał odpowiedź na pytanie: w jaki sposób powstaje i rozwija się nasza wiedza o świecie? Odpowiedź na to pytanie wymaga wyjaśnienia logiki odkrycia naukowego, co Popper rozumiał jako określenie i wyjaśnienie metod stosowanych w naukach empirycznych. Z kolei odpowiadając na pytania o metody, warunki i źródła rozwoju wiedzy, Popper programowo eliminował ze swych rozważań wszelkie dociekania nad historią, socjologią i psychologią wiedzy. Czyniąc to, nade wszystko postulował ścisłe rozgraniczenie badań nad tzw. „kontekstem odkrycia”od badań nad tzw. „kontekstem uzasadnienia”i odmawiał poznawczego znaczenia wszystkiemu, co wiąże się z „kontekstem odkrycia”. Zdaniem Poppera, z punktu widzenia rozwoju wiedzy nie ma żadnego znaczenia, kto kiedy i w jakich okolicznościach dokonał jakiegoś odkrycia naukowego. Na przykład dla rozwoju fizyki nie posiadało najmniejszego znaczenia to, że Newton – jak głosi legenda – wpadł na pomysł prawa grawitacji uderzony w głowę spadającym z drzewa jabłkiem albo to, że Archimedes – zgodnie z inną legendą – wpadł na pomysł prawa wyporności ciał podczas kąpieli w wannie napełnionej wodą. W rozwoju nauki liczy się tylko to, w jaki sposób dany wynalazek, teoria naukowa, hipoteza czy prawo nauki zostały uzasadnione oraz to, czy przedstawione uzasadnienia oparły się wielokrotnym próbom ich obalenia. Dlatego w metodologii krytycznego racjonalizmu, którą głosił Popper, najważniejsze znaczenie miało to, jak licznym i jak surowym próbom falsyfikacji poddaje się wysuwane hipotezy i teorie naukowe. Popper jako autor „Logiki odkrycia naukowego”nazwał swoją koncepcję, akcentującą pozytywne znaczenie wyłącznie „kontekstu uzasadnienia”, „epistemologią bez podmiotu poznającego”. W ramach tej koncepcji uważał, że z filozofii nauki należy wyeliminować, ponieważ nie jest to do niczego potrzebne, zajmowanie się czynnościami poznawczymi uczonych, różnymi uwarunkowaniami procedur badawczych, wszelkiego rodzaju osobistymi doświadczeniami i przeżyciami ludzi jako podmiotów poznania. W uznawanym przez Poppera modelu rozwoju wiedzy, liczy się tylko rozwój obiektywnego świata idei, czyli – mówiąc inaczej – pozytywne znaczenie posiadają jedynie zobiektywizowane wytwory nauki, będące rezultatami czynności i procedur badawczych ludzi, którzy tę wiedzę tworzą. Na rozwój wiedzy należy patrzeć wyłącznie jako na proces autonomiczny, wolny od wszelkich uwarunkowań o charakterze pozalogicznym. Tylko w ten sposób da się obronić racjonalny charakter nauki, eliminujący błędy psychologizmu i subiektywizmu.

Popperowska filozofia nauki, ograniczająca racjonalną analizę rozwoju wiedzy do „kontekstu uzasadnienia”i nie uwzględniająca roli poznającego podmiotu, znalazła swoje dalsze rozwinięcie w późniejszej koncepcji „trzech światów”, którą Popper przedstawił w wydanej w 1972 r. książce pt. „Objective Knowledge” („Wiedza obiektywna”, wyd. pol. 1992 r.). Koncepcja ta wzbudziła duże zainteresowanie we współczesnej filozofii nauki, w tym także wywołała uwagi krytyczne. Zdaniem Poppera, w analizie procesu rozwoju wiedzy o rzeczywistości winniśmy rozróżniać trzy odrębne sfery, które zostały przez niego nazwane „trzema światami”. Pierwszym z tych światów jest świat materialnych przedmiotów, czyli jest to całokształt stanów i obiektów, które są punktem wyjścia i przedmiotem procesu poznawczego. Drugim światem jest całokształt podmiotowych czynności o charakterze psychicznym i subiektywnym, jak np. wrażenia zmysłowe, uczucia, różne skojarzenia i subiektywne przekonania, które składają się na przeżycia ludzi badających przedmioty poznania ujęte, w kategorii świata pierwszego. I wreszcie trzeci (najważniejszy) z wyróżnionych przez Poppera światów jest światem zobiektywizowanych wytworów wszystkich podmiotowych czynności psychicznych, które obejmuje pojęcie drugiego świata. Trzeci świat – to świat naukowych teorii i hipotez; na trzeci świat składają się zarówno wyrażone w języku pojęcia i prawa nauki jak i wszelkie wytwory kultury. Popper określał swój trzeci świat jako „świat obiektywnych treści myśli, zwłaszcza myśli naukowych i poetycznych, i dzieł sztuki oraz jako „zawartość czasopism, książek i bibliotek”. Elementy trzeciego świata, będąc wytworem ludzi, stają się wobec swych twórców niezależne; żyją własnym życiem i podlegają własnej ewolucji. Z istniejących już teorii naukowych lub innych dzieł, wyłaniają się nowe, przez nikogo nie przewidziane problemy, które nie są przez kogokolwiek wymyślone lub uświadomione, lecz zostają tylko podjęte. Na ich podstawie powstają nowe teorie i nowe dzieła. Trzeci świat Poppera był w pewnym sensie światem ponadludzkim, wykazującym pewne podobieństwo do świata idei u Platona lub do pojęcia ducha obiektywnego u Hegla. Dla Poppera trzeci świat w postaci wiedzy obiektywnej, był jedyną sferą z życia nauki, która jest warta zainteresowania ze strony filozofii nauki. Popper czynił zarzuty innym filozofom nauki, że często nie potrafili uniknąć subiektywizmu i irracjonalizmu, ponieważ przywiązywali nazbyt dużą wagę do drugiego świata, zamiast koncentrować całą uwagę na świecie trzecim.

3. Antyindukcjonizm i metoda hipotetyczno-dedukcyjna

Poglądy Poppera na zagadnienie mechanizmu rozwoju poznania naukowego koncentrowały się przede wszystkim na kwestii wypracowania odpowiedniej metody, która zapewni rozwój wiedzy obiektywnej. W tej sprawie Popper odrzucał empirystyczną metodologię, opartą na metodzie indukcji, a na to miejsce proponował własną metodologię, której istotą była metoda nazwana metodą „hipotetyczno-dedukcyjną”. Zanegowana przez Poppera postawa indukcjonizmu dopuszczała możliwość uznawania hipotez i teorii naukowych wyłącznie na podstawie wnioskowania indukcyjnego, w którym przesłankami są zdania jednostkowe, opisujące wyniki przeprowadzonych obserwacji i eksperymentów. Wnioskowanie indukcyjne przebiega według schematu „od szczegółu do ogółu”i tym się charakteryzuje, że wyprowadzonym w ten sposób wnioskom nie zapewnia logicznej niezawodności. W metodologii, którą postulował Popper nie było miejsca na indukcję, ponieważ w tym przypadku uznawanie hipotez i teorii naukowych nie dokonuje się na drodze uogólniania obserwacji powtarzalności zjawisk.

Popper uważał, że hipotezy wyprzedzają doświadczenie i są rezultatem różnorakich inwencji badaczy, których nie da się ująć w żadne logiczne lub metodyczne reguły. Mogą one być rezultatem najrozmaitszych okoliczności i przypadków, których nie można z góry przewidzieć ani w sposób racjonalny wyjaśnić. Należą one do „kontekstu odkrycia”, który znajduje się poza sferą racjonalnych dociekań. Postęp w nauce polega na wysuwaniu śmiałych, obejmujących szeroki zakres faktów oraz ryzykownych hipotez, które następnie są poddawane surowym i wielokrotnym próbom ich obalenia (kryterium falsyfikacji). Jak długo hipoteza wychodzi zwycięsko z tych prób, jak długo broni się przed najsurowszymi testami, jakie jesteśmy w stanie zaplanować celem jej obalenia, tak długo jest ona uznawana. Jeżeli zdarzy się, że jakaś próba powiedzie się, wtedy dana hipoteza jest odrzucana a na jej miejsce przyjmuje się inną hipotezę i procedura testowania zaczyna się od nowa. Im więcej surowych i nieskutecznych co do wyników prób zostanie przeprowadzonych, tym dana hipoteza czy teoria naukowa jest lepiej uzasadniona a jej prawdziwość bardziej prawdopodobna (wartości prawdy absolutnej nie osiąga nigdy). W forsowanej przez Poppera procedurze wysuwania i testowania naukowych hipotez, którą on zresztą uważał za de facto stosowaną w nauce, zastosowanie znajduje wnioskowanie dedukcyjne. W metodzie hipotetyczno-dedukcyjnej Poppera udział wnioskowania dedukcyjnego jest taki, że z twierdzeń ogólnych, którymi są przyjmowane na próbę hipotezy naukowe, wyprowadza się logiczne konsekwencje w postaci zdań szczegółowych, a następnie te zdania szczegółowe konfrontuje się z wynikami obserwacji i eksperymentów. Istotą falsyfikacjonizmu Poppera była dyrektywa, polegająca na wyprowadzaniu z ogólnych hipotez takich szczegółowych konsekwencji, co do których spodziewamy się, iż okażą się one niezgodne z wynikami doświadczenia i tym samym pozwolą zdemaskować wysuniętą hipotezę jako fałszywą. Popper uważał, że racjonalna postawa w nauce nie polega na poszukiwaniu faktów potwierdzających nasze przypuszczenia, hipotezy i teorie – takie bowiem nie trudno jest zawsze znaleźć – lecz na odwoływaniu się do faktów, które – gdyby zaszły – zmusiłyby nas do porzucenia naszych teorii. W odróżnieniu od przedstawicieli Koła Wiedeńskiego, dla których konieczną cechą nauki miała być weryfikowalność i potwierdzalność jej twierdzeń przez empiryczne fakty, Popper był zdania, że oznaką naukowej wartości hipotez, teorii, praw itp. jest ich wywrotność, tj. możliwość ujawnienia ich fałszu w obliczu niekwestionowanych faktów. Zgodnie z tym stanowiskiem, hipoteza posiada tym większa wartość naukową, im więcej faktów wyklucza, mówiąc inaczej – im więcej wskazuje faktów, które byłyby z nią sprzeczne, gdyby się potwierdziły. I odwrotnie, hipoteza lub teoria posiada tym mniejszą wartość naukową, im trudniej byłoby znaleźć jakieś fakty, które mogłyby ją obalić. Jako przykłady teorii, które nie spełniają kryterium naukowości, które są mało podatne na próby ich obalenia, Popper podawał psychoanalizę i marksizm. Uważał, że trudno byłoby znaleźć takie fakty empiryczne, których obie te teorie nie zdołałyby „oswoić”i w obliczu których ich zwolennicy byli by gotowi te teorie odrzucić.

4. Istota krytycznego racjonalizmu

Naukowy krytycyzm Poppera, którego podstawą była metoda falsyfikacji hipotez (kryterium wywrotności), miał według intencji swojego twórcy stanowić nie tylko mechanizm rozwoju wiedzy, ale również ów programowy krytycyzm miał pełnić rolę szerszego postulatu etycznego, czegoś w rodzaju kryterium intelektualnej uczciwości obejmującego nie tylko naukę, lecz także działalność społeczną i polityczną. W odniesieniu do nauki, tę intelektualno-etyczną zasadę Poppera można sformułować w następujący sposób: działaj raczej na rzecz eliminacji konkretnego fałszu aniżeli na rzecz osiągania absolutnej prawdy. Fałsz bowiem da się stwierdzić definitywnie, z prawdą zaś jest tak, że chociaż możemy ją niekiedy osiągnąć, nigdy nie możemy wiedzieć na pewno, czy ją rzeczywiście posiadamy.

Tę samą zasadę o charakterze intelektualno-etycznym Popper proponował w odniesieniu do poglądów oraz działalności społeczno-politycznej. Różnica między postawą krytycznego racjonalizmu w nauce i tą samą postawą zastosowaną do polityki polega jedynie na zamianie wartości prawdy, która jest domeną nauki, na wartość dobra, która jest – w każdym bądź razie powinna być – domeną polityki. Stanowisko Poppera względem praktyki politycznej trafnie charakteryzuje poniższy cytat z jego książki pt. „Conjectures and Refutations”: „Jeśli miałbym dać prostą formułę lub receptę na rozróżnienie pomiędzy tym, co określam jako dopuszczalne plany reformy społecznej a niedopuszczalnymi projektami utopii, to mógłbym tak powiedzieć: działaj raczej na rzecz eliminacji zła konkretnego, niż na rzecz realizacji abstrakcyjnego dobra. Nie zdążaj do zapewnienia szczęścia środkami politycznymi. Zdążaj raczej do eliminacji konkretnych cierpień. Ale nie próbuj realizować tych celów pośrednio, opracowując i wcielając w życie odległy ideał społeczeństwa, które byłoby całkowicie dobre... Nie pozwól, by twe marzenia o lepszym świecie odstręczały cię od żądań ludzi, którzy cierpią tu i teraz. Żadne pokolenie nie może być poświęcone dla dobra przyszłych pokoleń, na rzecz ideału szczęścia, który może nigdy nie zostanie zrealizowany. Ludzkie cierpienie jest najpilniejszym problemem racjonalnej polityki społecznej, natomiast szczęście takim problemem nie jest. Jest faktem, że drogą dyskusji nie jest tak trudno osiągnąć zgodę w kwestii, co jest najbardziej dotkliwym złem w naszym społeczeństwie, oraz jakie reformy są najpilniejsze... Z ideałem dobra rzecz się ma inaczej. Znamy go tylko z naszych marzeń oraz z marzeń proroków i poetów. Nie może on być dyskutowany, a tylko głoszony na progu świątyni.”

5. Pojęcie społeczeństwa otwartego i społeczeństwa zamkniętego

Rozwinięciem zasad krytycznego racjonalizmu Poppera w płaszczyźnie społeczno-historycznej oraz politycznej było znane i wysoko we współczesnym świecie cenione przeciwstawienie modelu społeczeństwa otwartego modelowi społeczeństwa zamkniętego w połączeniu z krytyką teoretycznej postawy, którą Popper nazwał „historycyzmem” i którą to postawę uznał za ideologiczną przesłankę i teoretyczną podbudowę dla społeczeństwa zamkniętego. Historyczne przejście od społeczeństwa zamkniętego do społeczeństwa otwartego Popper określił jako największą rewolucję, przez którą ludzkość przeszła od początku swego istnienia. Rewolucja ta bynajmniej nie została jeszcze doprowadzona do końca. Ale dokonany został pierwszy ważny krok ku społeczeństwu otwartemu i od tego kroku nie ma już możliwości odwrotu. Popper uważał, że tym pierwszym krokiem ku społeczeństwu otwartemu, dokonanym już w starożytnej Grecji, było oparcie się ludzi na rozumie i władzy krytycznego myślenia. Gdy chodzi o pojęcie społeczeństwa otwartego, to – zdaniem Poppera – ma ono dużo wspólnych cech z pojęciem demokracji, jednak zarówno w treści pojęcia demokracji jak i w znanych dotychczas jego historycznych przejawach znajdują się pewne elementy negatywne, od których społeczeństwo otwarte powinno być wolne. Przede wszystkim Popperowi chodziło o to, że demokracja jako „rządy ludu”posiada niebezpieczną tendencję do wyradzania się w formę tyranii, polegającą na ucisku mniejszości przez panującą większość oraz na podporządkowaniu jednostki woli ogółu, podczas gdy nieodłączną cechą społeczeństwa otwartego winno być poszanowanie praw najróżniejszych mniejszości i nieskończenie różnorodnych jednostek ludzkich. Istotą modelu społeczeństwa otwartego jest wolność polityczna dla wszystkich oraz rządy prawa. Oznacza to, że w społeczeństwie otwartym wszyscy ludzie będą wolni w granicach wyznaczonych przez prawo. Nie będzie zagrożeń ani dla wolności jednostek ani dla wolności grup mniejszościowych ze strony jakichkolwiek form tyranii, np. ze strony władzy politycznej, większości parlamentarnej, partii politycznych itp., ale z drugiej strony, wolność ta będzie regulowana przez prawo, które zapewniając wszystkim maksimum swobód, nie dopuści do tego, by realizacja wolności jednych ludzi, mogła prowadzić do konfliktu z realizacją wolności innych ludzi.

Następną cechą, którą Popper przypisywał społeczeństwu otwartemu była zasada poszanowania indywidualności. Realizacja tej zasady winna polegać na stworzeniu warunków umożliwiających wyzwolenie się jednostek spod wpływu przesądów i wszelkiego rodzaju autorytetów, zarówno osobowych jak i ideowych, oraz na przyznaniu jednostce wyłącznego prawa do kształtowania własnego życia, własnych poglądów i opinii na wszystkie sprawy, z którymi się spotyka w swym życiu.

Z zasadą poszanowanie indywidualności wiąże się następna zasada, charakteryzująca społeczeństwo otwarte, którą Popper nazwał zasadą indywidualnej odpowiedzialności jednostki za skutki własnych wyborów i decyzji. Zasada ta jest oczywista w świetle dwóch poprzednich zasad, którymi są zasada wolności i zasada poszanowania indywidualności.

Kolejnymi dwiema zasadami społeczeństwa otwartego są: zasada równości oraz prawo do awansu społecznego. Zasadę równości należy rozumieć jako równość szans wolnych indywiduów na drodze do osiągania wszelkiego rodzaju godności, zaszczytów, stanowisk, a także jednakowość szans w dostępie do różnych dóbr. Z kolei prawo do awansu społecznego winno być rozumiane jako prawo jednostki do wybijania się ponad inne jednostki włącznie z możliwością aspirowania przez jedną jednostkę do miejsca zajmowanego przez inną jednostkę.

Obok wyszczególnienia konkretnych cech i zasad charakteryzujących model społeczeństwa otwartego Popper wielokrotnie powtarzał, że najważniejszą ogólną cechą tego społeczeństwa przyszłości będzie pełne wyzwolenie i maksymalne uaktywnienie krytycznej władzy ludzi w powiązaniu z wiarą w nieograniczone możliwości ludzkiego rozumu, którego najważniejszym zadaniem zawsze pozostanie tropienie i eliminowanie konkretnych przypadków nieprawdy i moralnego zła. Swój ideał społeczeństwa otwartego Popper przedstawił wespół z modelem społeczeństwa zamkniętego, wychodząc przy tym z założenia, że w tym przypadku wcale nie chodzi tylko o model teoretyczny, ukazywany jedynie dla celów porównawczych, które służą podkreśleniu atrakcyjnych cech modelu społeczeństwa otwartego. Społeczeństwo zamknięte miało swoje konkretne historyczne kształty, w których istniało w przeszłości i w których istnieje nadal w czasach współczesnych, niekiedy realnie a niekiedy jako przedmiot reminiscencji i pragnień wielu ludzi i sił politycznych. Popper opisywał społeczeństwo zamknięte jako społeczeństwo pierwotne, kolektywne, plemienne, magiczne, którego najbardziej charakterystyczną cechą jest to, że za nic ma wszelkie prawa jednostki a wolność obywatelska i indywidualność nie są w nim żadnymi wartościami. Wartością jest natomiast dobro całości. Społeczeństwo zamknięte można porównać do organizmu oraz pozwala się ono opisywać w terminach tzw. organicystycznej lub biologistycznej teorii państwa. Społeczeństwo to funkcjonuje jako pewna całość o charakterze quasi-organizmu; przypomina stado lub plemię, którego członkowie są ze sobą powiązani więzami, mającymi charakter więzów biologicznych; do tych więzów należą: rzeczywiste powinowactwo między osobnikami, wspólny tryb życia, wspólna praca, wspólne zabawy, wspólne niebezpieczeństwa, wspólne tragedie itp. W społeczeństwie zamkniętym – i to jest aspekt, który jest dla wielu ludzi nadal kuszący – droga życia jego członków jest raz na zawsze wytyczona. Wyznaczają ją liczne tabu, czyli zakazy, oraz nie podlegające krytyce instytucje; wszystko to razem wzięte wyznacza każdej jednostce jej bieg życia od kołyski aż po grób. Jakby w zamian za brak wolności i poszanowania indywidualności społeczeństwo zamknięte oferuje swym członkom swoiste poczucie bezpieczeństwa, ład życiowy oraz pewność i stałość miejsca w hierarchii społecznej. Ze względu na te swoje aspekty, które dla wielu są wartościami, istnieją ciągle ludzie i ciągle pojawiają się ideologie, których celem jest zatrzymanie procesu transformacji i powrót do modelu społeczeństwa zamkniętego. Jednak zdaniem Poppera, odwrót od kierunku przemian, których celem jest realizacja modelu społeczeństwa otwartego jest niemożliwy, niezależnie od tego, że trzeba za to zapłacić pewną cenę (np. spadek poczucia bezpieczeństwa).

6. Krytyka historycyzmu i koncepcja inżynierii społecznej

Jednym z głównych celów dwóch najgłośniejszych książek Poppera, które ukazały się po drugiej wojnie światowej („Nędza historycyzmu” i „Społeczeństwo otwarte”), była krytyka pewnego sposobu filozoficznej interpretacji historii powszechnej, którą Popper nazwał „historycyzmem”, oraz krytyka wielu konkretnych poglądów filozoficznych, które ową postawę historycyzmu względem historii wyrażały i wzmacniały. Tę postawę Popper uważał za pozostającą w ścisłym związku z politycznym totalitaryzmem i w związku z tym był przekonany o tym, iż jest ona w dużym stopniu odpowiedzialna za największe nieszczęścia, jakie zdarzyły się w historii, nie wyłączając faszyzmu i komunizmu.

Na czym polega historycyzm jako pogląd na historię powszechną? Zdaniem autora „Nędzy historycyzmu”, należy odróżnić historycyzm od historyzmu. Historyzm jest znanym przynajmniej od czasów Oświecenia stanowiskiem filozoficzno-metodologicznym, polegającym na rozpatrywaniu zjawisk społeczno-kulturowych z uwzględnieniem ich powstania i rozwoju w konkretnym czasie historycznym. Dla odmiany, historycyzmem Popper nazywał takie podejście do nauk społeczno-historycznych, które opiera się na założeniu, że głównym celem tych nauk jest formułowanie prognoz historycznych oraz że cel ten może być osiągnięty poprzez wykrywanie różnych „rytmów”, „schematów”, „obiektywnych prawidłowości”lub „obiektywnych trendów”, które leżą u podstaw rozwoju historii powszechnej ludzkości. Podpadające pod określenie „historycyzm”filozofie historii interpretują przemiany zachodzące na arenie dziejów powszechnych jako skutki działania metafizycznych czynników w rodzaju: obiektywna idea, obiektywny duch, Bóg, prawa historii, Historia sama (pisana przez duże „H”) itp. Głównymi aktorami na scenie historii są „Wielkie Idee”, „Wielkie Narody”, „Przemożne prawa historii”, natomiast nie mają wpływu na historię jednostki ludzkie, którym zwolennicy historycyzmu z reguły przypisywali rolę biernych narzędzi. Celem interpretacji historii ze strony historycystów było zawsze odkrycie obiektywnego „rytmu”, obiektywnej „tendencji”czy obiektywnego „celu”, który kieruje losami świata i ludzi. Tego typu interpretacje pozwalają przewidywać przyszłe wydarzenia i tym samym mogą służyć działalności praktyczno-politycznej różnych partii i sił.

Popper uważał, że historycyzm jest „marną”metodą, która nie posiada naukowego sensu i nie przynosi żadnych pożytecznych owoców, a wprost przeciwnie, wyrządza wielkie szkody społeczne. Postawa historycyzmu nie ma poznawczego sensu, ponieważ przyszły bieg dziejów jest nieprzewidywalny ze względów logicznych. Koronnym argumentem Poppera przeciwko historycyzmowi był pogląd, iż bieg dziejów ludzkich zależy w znacznym stopniu od rozwoju wiedzy oraz od przyszłych stanów świadomości ludzi a zmian w tym zakresie w żaden racjonalny sposób nie da się przewidzieć. Jak była mowa o tym już wcześniej, Popper w swej filozofii nauki głosił, że to, jakie pomysły, teorie naukowe, hipotezy itp. pojawiają się w głowach uczonych, jest w całości sprawą różnych przypadków i niczego w tym zakresie nie da się przewidzieć. Tym bardziej nie można w sposób racjonalny przewidywać przyszłych pomysłów i koncepcji ludzi odnośnie tego, jak ma wyglądać ich życie, jakie będą przyszłe preferencje ludzi w zakresie celów i środków, jakimi potrzebami i zasadami będą się kierować pokolenia, które dopiero nastaną.

Zdaniem Poppera, nie jest możliwa naukowa teoria społeczeństwa, mogąca stanowić podstawę do wiarygodnych przewidywań w zakresie rozwoju historii powszechnej. Wszelkie tego rodzaju próby, polegające na wysuwaniu dalekosiężnych przewidywań w sferze procesów i wydarzeń historycznych nazwał „czczymi proroctwami”. Co więcej, „nędzę historycyzmu” Popper upatrywał również w tym, że dostrzegał prosty związek teorii i poglądów o charakterze historycystycznym z postawą wrogości wobec społeczeństwa otwartego i skłonnością wyznawców tego typu poglądów do opowiadania się po stronie społeczeństwa zamkniętego. Cała konstrukcja książki pt. „Społeczeństwo otwarte i jego wrogowie” została oparta na prostej schematyzacji dziejów filozofii, w myśl której wszyscy wielcy filozofowie, od starożytności aż po czasy współczesne, zostali podzieleni na dwie grupy, z których jedna grupa obejmowała zwolenników historycyzmu, będących zarazem stronnikami społeczeństwa zamkniętego i przeciwnikami („wrogami”) społeczeństwa otwartego, natomiast drugą grupę stanowili przeciwnicy historycyzmu, będący zarazem zdecydowanymi zwolennikami społeczeństwa otwartego i krytykami społeczeństwa zamkniętego. Do pierwszej grupy, czyli do grona historycystów i wrogów społeczeństwa otwartego zostali zastali zakwalifikowani tacy filozofowie jak: Heraklit, Platon, Arystoteles, Hegel i Marks. Do drugiej zaś grupy, czyli do obozu przeciwników historycyzmu i zwolenników społeczeństwa otwartego Popper zaliczył takich filozofów jak: Protagoras, Sokrates, Antystenes, Demokryt, Kant, Schopenhauer, Russel i in. Jest rzeczą oczywistą, że do drugiej grupy filozofów należy dołączyć samego Poppera, który w obu swych książkach, o których była mowa wyżej, okazał się nieprzejednanym przeciwnikiem historycyzmu i szczerym apologetą społeczeństwa otwartego. Zdaniem Poppera, nie istnieje żadna ponadludzka „historia”i nie mają żadnego naukowego sensu jakiekolwiek „dalekosiężne” przewidywania odnośnie jakichś „celów”, „kierunków”, „trendów”, „praw historii”itp. Wszelkie tego rodzaju – jak pisał Popper – „proroctwa”pozostaną zawsze albo niepoprawnymi utopiami albo przypadkowymi wyborami, które w przypadku prób ich poważnego traktowania i kierowania się nimi w praktyce politycznej – narażały ludzi co najmniej na stratę czasu i energii, a dość często także na wymierne i niemałe nieszczęścia, które są dobrze znane z dotychczasowych prób zastosowania takich „czczych proroctw” w polityce.

Odrzucając historycyzm, Popper odrzucił także powiązaną często z historycyzmem praktyczną postawę, którą określił nazwą „inżynieria utopijna”. Inżynieria utopijna jest pewnym sposobem praktycznego zaangażowania się ludzi w sprawę własnej historii lub – lepiej powiedzieć – w sprawę losów społeczeństwa i warunków życia ludzi w taki sposób, że uznaje się za sensowne formułowanie a następnie działanie na rzecz urzeczywistnienia „dalekosiężnych” celów, przewidzianych na długie okresy czasu projektów „gruntownej”przebudowy społeczeństwa, których efektem miałoby być osiągnięcie w dalekiej przyszłości, kosztem trudu i wyrzeczeń wielu pokoleń, jakiegoś „wielkiego”dobrobytu, „wielkiego”szczęścia lub inaczej jeszcze określonego „raju na ziemi”. Stanowisku inżynierii utopijnej Popper przeciwstawiał stanowisko, które nazwał „inżynierią cząstkową”lub „społeczną inżynierią cząstkową”. To drugie stanowisko uważał za poprawne pod względem metodologicznym oraz skuteczne i owocne, bo przynoszące wymierne korzyści dla społeczeństwa, tak pod względem pragmatycznym jak i praktycznym. Pogląd Poppera na postawę inżynierii cząstkowej jest zgodny z jego najogólniejszą pragmatyką metodologiczną, której istotę można wyrazić w postaci zalecenia: działaj raczej na rzecz eliminacji konkretnego fałszu lub konkretnego zła albo na rzecz urzeczywistnienia konkretnej prawdy lub konkretnego dobra, natomiast nie działaj na rzecz prawdy absolutnej lub dobra absolutnego. W pracach Poppera znajdujemy rozbudowaną argumentację na rzecz skuteczności i sensu inżynierii cząstkowej. Polityk, który będzie kierował się tą postawą, powinien wychodzić z założenia, że wartości absolutne jak: prawda, dobro, szczęście, doskonałość itp., jeżeli w ogóle są osiągalne, są czymś bardzo odległym i – co by nie powiedzieć – problematycznym. Tymczasem każde pokolenie ludzi ma własne konkretne problemy do rozwiązanie i własne konkretne cierpienia, które stają na drodze do ich szczęścia. Każde pokolenie ma prawo do realizacji własnych wartości i celów. Ludzie oczekują pomocy w ich konkretnych sytuacjach życiowych. Stosunkowo łatwo jest określić zadania dla inżynierii cząstkowej, ponieważ są to z reguły dość proste sprawy, znajdujące się w gestii różnych instytucji społecznych jak np. służba zdrowia, policja, sądy, opieka społeczna, urzędy zatrudnienia, system edukacji itp. W przeciwieństwie do tego, nie jest łatwo określić, na czym polega „najwyższe dobro”, absolutne dobro”itp. Poza łatwością w określaniu zadań, przewaga inżynierii cząstkowej nad inżynierią utopijną polega jeszcze i na tym, że walka z konkretnym cierpieniem, przejawami konkretnej niesprawiedliwości, konkretnych zaniedbań itp. ma większą szansę spotkania się z uznaniem i poparciem znacznej liczby ludzi aniżeli walka o realizację jakiegoś abstrakcyjnego i odległego w czasie ideału. Praktyczny postulat społecznej inżynierii cząstkowej był bardzo ważną częścią składową krytycznego racjonalizmu Poppera, ponieważ było to z jego strony wskazanie skutecznej i obciążonej najmniejszymi kosztami społecznymi formy praktycznego działania na rzecz realizacji modelu społeczeństwa otwartego. Z kolei ideał społeczeństwa otwartego był w filozofii Poppera ściśle powiązany z jego poglądami w zakresie metodologii nauki, ponieważ Popper był zdania, że tylko w warunkach społeczeństwa otwartego, gwarantującego ludziom pełnię praw i wolności, jak np. wolność myśli, wolność krytyki itp., możliwe jest stosowanie zasad krytycznego racjonalizmu jako metodologii naukowej, która jedynie w takich optymalnych warunkach społecznych przybliża nas stopniowo do ideału prawdy obiektywnej.

(materiały nieuporządkowane)

KARL R. POPPER (1902-1994)

Główne dzieła: Logika odkrycia naukowego, Społeczeństwo otwarte i jego wrogowie, Mit schematu pojęciowego, Wiedza a zagadnienie ciała i umysłu.

1. Mit schematu pojęciowego

Dyskusja między rzecznikami odmiennych schematów pojęciowych niezwykle owocna – postęp w nauce dzięki konfrontacji dużej ilości niezgodnych ze sobą teorii.

2. Krytyka indukcji

Problem Hume’a

Logika indukcji poprawna formalnie [(p i (pq)]  q), ale błędna materialnie – brak empirycznych powodów do przyjęcia przesłanki (pq) (p – pewne ptaki latają, q – wszystkie ptaki latają)

3. Falsyfikacjonizm

[(qp) i ~p]  ~q

Teoria – (dedukcja) – hipoteza – (test) – falsyfikacja (lub nie)

Kryterium demarkacyjnym – falsyfikowalność teorii.

Źródła nauki nie podlegają ocenie

4. Korroboracja

Teoria jest skorroborowana, gdy nie jest sfalsyfikowana, gdy oparła się próbom, „okazała hart”.

Hipotezy probabilistyczne nie są weryfikowalne (bo są ogólne) ani falsyfikowalne (bo żadne zdanie bazowe nie może być z nimi logicznie sprzeczne), mogą być lepiej lub gorzej skorroborowane.

Zdania probabilistyczne z powodu „całkowitej nierozstrzygalności” (Reichenbach) są metafizyczne.

5. Selekcja teorii naukowych

Każde ciało niebieskie biegnie

po kole

Każda planeta biegnie

po elipsie

Każda planeta naszego Układu Słonecznego biegnie

po torze zamkniętym

Neptun biegnie

po jakimś torze

Hipoteza interesuje nas tym bardziej, im mniej jest a priori prawdopodobna, czyli im szerszy ma zakres podmiotu i węższy zakres orzecznika.

Im szerszy jest zakres orzecznika, tym węższa treść (zawartość informacyjna) teorii.

6. Trzeci świat

Pierwszy świat – przedmioty fizyczne

Drugi świat – przeżycia psychiczne

Trzeci świat – teorie (wytwory ludzkiego umysłu, które uzyskują autonomię).

Analogia ewolucji w trzecim świecie do ewolucji w świecie zwierząt – wygrywają teorie najlepiej przystosowane („dobór naturalny”)

7. Społeczeństwo otwarte

Opisy totalitaryzmów

Fragmenty dzieł autora 5

Zbliżyć się do prawdy nie jest jednak łatwo. Jest tylko jedna droga ku niej, droga przez nasze błędy. Tylko na własnych błędach możemy się uczyć; i tylko ten się nauczy, kto jest gotów oceniać błędy innych jako kroki ku prawdzie; oraz ten, kto poszukuje własnych błędów, aby się od nich uwolnić.

Każdy intelektualista ponosi bardzo specyficzną odpowiedzialność. posiada przywilej i stosowność studiowania. Winien więc swym bliźnim (bądź "społeczeństwu") przedstawić wyniki swych studiów w najprostszej, najklarowniejszej i najbardziej zwięzłej formie. Najgorsze, co intelektualiści mogą zrobić – grzech przeciwko Duchowi Świętemu – to pozować na wielkich proroków i epatować swoich bliźnich tajemniczymi filozofiami. Kto nie potrafi mówić prosto i jasno, ten powinien milczeć i pracować nadal, aż będzie mógł tak uczynić.

Tłumaczenie fragmentu z Habermasa Analytishe Wissenschaftsteorie und Dialektik

Cytaty z artykułu Habermasa
"Tłumaczenie" Poppera
Społeczna totalność nie prowadzi własnego życia poza i ponad życiem tego, z czego sama się składa Społeczeństwo składa się ze stosunków społecznych
Tworzy ona i reprodukuje siebie poprzez swoje poszczególne elementy Te różne stosunki w jakiś sposóbtworzą społeczeństwo
Całości tej tak samo nie można oddzielić od życia, od kooperacji i antagonizmu jednostkowego bytu, Wśród tych stosunków znajdują się kooperacja i antagonizm; a ponieważ (jak już zostało powiedziane) społeczeństwo składa się z tych stosunków, nie można go od nich oddzielić;
jak nie można zrozumieć elementu wyłącznie jako jego funkcji bez względu na całość, której istota sama polega na ruchu jednostkowego bytu. ale coś odwrotnego także obowiązuje: żadnego z tych stosunków nie można zrozumieć bez całości wszystkich pozostałych.
System i byt jednostkowy są wzajemnie powiązane i są zrozumiałe jedynie w ich wzajemnym powiązaniu (powtórzenie poprzedniego stwierdzenia).
(Uwaga: Zreferowaną tutaj teorię całości przedstawiono niezliczoną ilość razy, i bardzo często lepiej; ale za każdym razem słowa stawały się coraz bardziej imponujące).
A teraz profesor Habermas mówi sam:
Adorno pojmuje społeczeństwo w kategoriach, które nie wypierają się swego pochodzenia z logiki Hegla. Adorno używa przypominających Hegla sposobów artykulacji
Pojmuje on społeczeństwo jako totalność w ściśle dialektycznym sensie, które wyklucza organiczne ujmowanie całości: że jest to więcej niż suma jej części; Nie mówi on dlatego (sic!), że całość jest czymś więcej niż sumą jej części;
Ale totalność nie jest także klasą, której zakres logiczny określają wszystkie skupione w niej elementy. Całość nie jest również (sic!) klasą elementów
I tak dalej. Potem na przykład , na tej samej stronie czytamy:
totalność społecznych związków życiowych... Wszystkich w jakiś sposób łączą wzajemne stosunki...
bądź na stronie 157:
Teorie są schematami porządkującymi, które dowolnie tworzymy w obowiązujących syntaktycznie ramach. Teorii nie powinno się formułować niegramatycznie, poza tym możesz mówić to chcesz.
Okazują się one następnie przydatne dla specjalnej dziedziny przedmiotów, jeśli rzeczywista różnorodność im się poddaje. Znajdują one zastosowanie w specjalnej dziedzinie, jeśli można je zastosować

[..] A to oznacza, że jestem racjonalistą i wierzę w prawdę i rozum. Ale oczywiście nie oznacza to, że wierzę we wszechmoc ludzkiego rozumu. Racjonalista wcale nie jest, jak często twierdzą nasi antyracjonalistyczni oponenci, człowiekiem, który chciałby być czysto rozumną istotą i innych chciałby uczynić czysto rozumnymi istotami. Byłoby to przecież nadzwyczaj nierozsądne. Każdy rozumny człowiek, a przeto mam nadzieję, racjonalista, wie bardzo dobrze, że w życiu ludzkim rozum może odgrywać jedynie bardzo skromną rolę. Rolę krytycznego namysłu, krytycznej dyskusji. [...] Racjonalista jest więc człowiekiem, który jest gotowy uczyć się od innych, jednak nie w ten sposób, że przyjmuje każde pouczenie, lecz tak, że poddaje swoje idee krytyce innych i że krytykuje idee innych. Akcent spoczywa tutaj na słowach "krytyczna dyskusja" [...] Racjonalną postawę najlepiej zapewne wyrazić zdaniem: Być może masz rację, a być może ja nie mam racji; i jeśli w naszej krytycznej dyskusji także, być może, nie rozstrzygniemy ostatecznie, kto z nas ma rację, to jednak możemy mieć nadzieję, że po takiej dyskusji będziemy pojmować sprawy nieco lepiej niż przedtem. Możemy uczyć się od siebie wzajemnie, dopóki nie zapomnimy, że chodzi nie tyle o to, kto ma rację, ile raczej o to, by zbliżyć się do obiektywnej prawdy. Wszak nam obu chodzi przede wszystkim o obiektywną prawdę.

[...] Ta oschłość, ta trzeźwość, to po prostu emanacja szacunku dla bliź

[...] Co jest zewnętrzną oznaką obu tych postaw - tej zwolennika Oświecenia i tej samozwańczego proroka? Jest nią język. Zwolennik Oświecenia mówi tak prosto, jak tylko jest to możliwe. Chce być zrozumiany. [..] Dlaczego nam, zwolennikom Oświecenia tak bardzo zależy na prostocie języka? Ponieważ prawdziwy zwolennik Oświecenia, prawdziwy racjonalista, nie chce nakłaniać. Co więcej, właściwie nie chce nawet przekonywać: zawsze zdaje sobie sprawę, że może się przecież mylić. Ale przede wszystkim zbyt wysoko szanuje samodzielność, intelektualną niezależność innej osoby, żeby ją przekonywać w ważnych sprawach; raczej chce wywołać jej sprzeciw, jej krytykę. Nie chce przekonywać, lecz wstrząsać, prowokować swobodne kształtowanie przekonań. Swoboda kształtowania przekonań jest dla niego wartością. Jest dla niego wartością nie tylko dlatego, że dzięki swobodnemu kształtowaniu przekonań możemy zbliżyć się do prawdy, lecz także dlatego, że z założenia respektuje nieskrępowane kształtowanie przekonań. Respektuje je także wówczas, gdy jakieś przekonania uważa za z gruntu fałszywe.

Jeden z powodów, dla którego zwolennik Oświecenia nie chce nakłaniać i przekonywać, jest następujący: wie, że poza wąską dziedziną logiki i być może matematyki nie istnieją żadne dowody. Upraszczając zaś nieco: niczego nie można dowieść. Można wprawdzie przytoczyć argumenty i można zbadać krytycznie poglądy, lecz poza matematyką nasza argumentacja nigdy nie jest rozstrzygająca. Zawsze musimy rozważać racje; zawsze musimy decydować, jakie racje mają większą wagę[...].

[...]Wolność myśli nigdy nie może być całkowicie zdławiona. Ale przynajmniej może być zdławiona w znacznym stopniu. Bez swobodnej wymiany myśli nie może bowiem być mowy o rzeczywistej wolności myśli. Potrzebujemy innych, aby na nich wypróbować nasze myśli; aby zorientować się, czy są one przekonywające. Krytyczna dyskusja jest podstawą wolnej myśli jednostki. Ale to oznacza, że pełna wolność myśli jest niemożliwa bez wolności politycznej.. Wolność polityczna staje się więc tym samym warunkiem wstępnym nieskrępowanego posługiwania się rozumem przez każdego człowieka.

Natomiast wolność polityczną może zapewnić jedynie tradycja, tradycyjna gotowość do jej obrony, do walki o nią, do okupienia jej ofiarami. [...] Naszą dumą powinno być to, że nie mamy jednejidei, lecz wieleidei, dobrych i złych, że nie mamy jednej wiary, jednej religii, lecz wiele, dobrych i złych. Oznaką wyjątkowej siły Zachodu jest to, że możemy sobie na to pozwolić. Zjednoczenie Zachodu na podstawie jednej idei, w jednej wierze, w jednej religii byłoby jego końcem, naszą kapitulacją, naszym bezwarunkowym poddaniem się idei totalitarnej.

Więcej na ten temat: Empiria w cywilizacji zachodniej Fragment "Głosu Pana" Stanisława Lema)

A co dotyczy pewności,  nie było człowieka, ni będzie,
Co by ją posiadł o bogach lub o innej jakiej bądź sprawie.
A gdyby nawet przypadkiem najtrafniej sądził, to nigdy
Sam tego świadom nie będzie: bo złuda jest wszystkich udziałem.

Ksenofanes, przypisanie tego cytatu Goethemu jest pomyłką., rozdział 2

Zbliżyć się do prawdy nie jest jednak łatwo. Jest tylko jedna droga ku niej, droga przez nasze błędy. Tylko na własnych błędach możemy się uczyć; i tylko ten się nauczy, kto jest gotów oceniać błędy innych jako kroki ku prawdzie; oraz ten, kto poszukuje własnych błędów, aby się od nich uwolnić. Z eseju "Tolerancja i intelektualna odpowiedzialność"

[...] Dudena charakteryzuje "sceptycyzm" jako "powątpiewanie, niedowierzanie", a "sceptyka" jako "człowieka nieufnego", i jest to oczywiście niemieckie znaczenie słowa, i nowoczesne znaczenie w ogóle. grecki czasownik, z którego wywodzi się niemiecka rodzina wyrazów (sceptyczny, sceptyk, sceptycyzm), nie oznaczał pierwotnie "wątpić", lecz "rozważać sprawdzając, sprawdzać, rozważać, badać, poszukiwać, dociekać".

Z eseju "Immanuel Kant":
Prawo moralne: Postępuj tak, byś człowieczeństwa w twej osobie, jak też w osobie każdego innego, używał zawsze zarazem jako celu, nigdy jako środka"

{..}O oświeceniu: "Oświeceniem nazywamy wyjście człowieka z niepełnoletności, w którą popadł z własnej winy. niepełnoletność to niezdolność człowieka do posługiwania się własnym rozumem, bez obcego kierownictwa. Zawinioną jest ta niepełnoletność wtedy, kiedy przyczyną jej nie jest brak rozumu, lecz decyzji i odwagi posługiwania się nim bez obcego kierownictwa. Sapere aude! Miej odwagę posługiwać się swym własnym rozumem - tak oto brzmi hasło Oświecenia"

Chińska sztuka wojny i stosowania forteli - Piotr Plebaniak

36 forteli - Chińska sztuka podstępu, układania planów i skutecznego działania

Piękne chińskie sentencje i chińskie przysłowia - Piotr Plebaniak

Starożytna mądrość chińska - Zbiór 81 pięknych sentencji i cytatów, które są jednocześnie kluczem do zrozumienia chińskiej mentalności i chińskiej kultury

Zobacz wszystkie książki autora Gavagai.pl