Gavagai.pl ma budzić. Ma inspirować. Właściwe słowo we właściwej chwili może zmienić świat... umysłem i rękami gotowego na te słowa człowieka.

Gavagai to... repozytorium inspiracji: fragmentów książek, filmów i wierszy... opisów umysłów i czynów wielkich ludzi, których śladem warto podążać. To także repozytorium 25 tysięcy sentencji i aforyzmów.

Temat: Wszechświat - wprowadzenie

„The universe is a pretty big place. It's bigger than anyting anyone has ever dreamed of before. So if it is just us, seems like an awful waste of space.”
Ellie Arroway w filmie Kontakt

Dział Wszechświat: Spis treści wszystkich podstron tego działu

Dokument główny: inspiracje, zagadnienia.

Przejdź...
2. Gwiazdy i Astronomia
Jesteśmy sami. Nie jesteśmy sami. Obie możliwości są przerażające. Arthur C. Clarke sentencje
Przejdź...
4. Związki przyczynowo-skutkowe

That's the trouble with antimatter. You can see the effect but not the cause. It's like being punched on the nose by the invisible man.

Dr Who (1963)
Przejdź...
5. Filozofia Analityczna
...czyli wzajemny stosunek myśli, słów i świata
oraz o tym jak działają języki, którymi się posługujemy
Przejdź...
6. Nauka i poznawanie

The foolish reject what they see, not what they think; the wise reject what they think, not what they see.

Huang Po
Przejdź...

Autorzy, których dziełami warto się zainteresować w tym temacie

Dla Parksów hiperprzestrzeń nie była kolejnym wymiarem geometrycznym. Była zupełnie innym poziomem bytu. Jeśli wyróżnić materię, informację i ideę, to hiperprzestrzeń stanowiła dla Parksów jeszcze pierwotniejsze tworzywo niż materia. Jak to zrozumieć? Tylko przez aproksymację. Informacja to uporządkowana materia. Odpowiednio dobrane plamy farby drukarskiej na papierze. Rowki wyryte w kamiennych blokach i odciśnięte na glinianych tabliczkach. Atomy znajdujące się we właściwym stanie pobudzenia, spełniające funkcję elementów logicznych w nanokomputerach. Idea to byt wyższego rzędu – uporządkowana informacja. To teoria naukowa. Wizja religijna. Świadomość.

Parksowie twierdzili, że hiperprzestrzeń jest bytem pierwotniejszym wobec materii, że uporządkowanie hiperprzestrzeni tworzy materię. I wychodząc z takiego paradygmatu naukowego stworzyli urządzenia zdolne wykorzystywać obszary osobliwości.

Jednak przyjęcie parksańskiego założenia niosło ze sobą poważne konsekwencje. na każdym poziomie bytów zachodzi proces ewolucji, powstawania nowych tworów. Pierwotna materia po wielkim wybuchu przekształciła się w dziesiątki pierwiastków, utworzyła skomplikowane struktury – nieorganiczne i żywe. Ponieważ zaś informacja to uporządkowanie materii, nietrudno było dojść do wniosku, że zmieniając materię można sterować światem informacji. Wystarczy dopisać na kartce kilka liter, by list nabrał innego znaczenia. Wystarczy zmienić stan kilku atomów we wnętrzu komputera, by sfałszować wyprowadzone przezeń wyniki obliczeń. I tak dalej. Zmieniając informację można z kolei manipulować ideami. Te pojawiają się, rozwijają i giną na skutek zaistnienia pewnych danych, potwierdzenia lub zakwestionowania wyników eksperymentów.

Jeśli więc hiperprzestrzeń to byt pierwotniejszy od materii, to manipulując nią można zmieniać fizyczny kształt naszej rzeczywistości. I Korgardzi, istoty międzyprzestrzenne, robią to. Tak jak my dowolnie programujący świat informacyjnych istot we wnętrzu komputera albo sterujący losami bohaterów na kartach książki czy holoprojekcji.

Wedle Parksów Korgardzi są forpocztą istot z pierwotniejszego wymiaru bytów. Mogą tu generować wszystko, czego chcą, zmieniać i zamazywać. A martwa materia i wszystkie żywe istoty wszechświata są dla nich swoistymi programami, zbiorami danych, które można przekształcać i likwidować.

Analogia pochodząca z ludzkiego świata była prosta i leżała w zasięgu ręki. Wszak Sieć Mózgów to wszechświat informacji – martwą materię tworzą bazy danych, role żywych istot spełniają programy, a psychoidami tego kosmosu są Inteligencje Sieciowe. Jednak człowiek, programista, istota z wyższego poziomu bytu – materii – może dostać się do tego świata, sterować nim, a nawet zniszczyć. Wprowadzić do niego swoje programy, tak jak Korgardzi wprowadzali do naszego kosmosu swoje rakiety i broń. Likwidować różne obiekty informacyjnego kosmosu przez ich skasowanie czy rozbicie za pomocą wirusów – tak jak Korgardzi niszczyli ludzkie miasta. [...]
Kiedy po raz pierwszy Daniel zapoznał się z tymi interpretacjami korgardzkiej inwazji, wydały mu się zabawne, groteskowe. Potem jednak uświadomił sobie, że nie powstały one na podstawie wierzeń kolejnej zwariowanej sekty religijnej, ale opierały się na paradygmatach parksańskiej nauki. Paradygmatach, które skutecznie poprowadziły tę rasę ku eksploracji kosmosu i korzystania z hiperprzejść. Tak samo jak ludzi z ich teoriami. Mogą więc to być wyjaśnienia równie dobre, co i ludzkie.

Weźmy równanie 4+x=7. Mało pojętny uczeń nie wie, jak dobrać się do wartości x, chociaż ten wynik już "siedzi" w równaniu, tyle że ukryty przed jego zamglonym okiem i "sam" się ukaże po dokonaniu elementarnego przekształcenia. Spytajmy zatem, jako prawdziwi herezjarchowie, czy aby nie jest tak samo z Naturą? Czy materia nie ma aby czasem "wpisanych w siebie" wszystkich swoich potencjalnych przekształceń (więc np. tego, że możliwa jest budowa gwiazd, kwantolotów, maszyn do szycia, róż, jedwabników i komet)? Wtedy, wziąwszy podstawową cegiełkę Natury, atom wodoru, można by z niego "wywieść dedukcyjnie" wszystkie te możliwości (skromnie zaczynając od możliwości syntezy wszystkich stu pierwiastków, a kończąc na możliwości budowania układów trylion razy bardziej uduchowionych od człowieka).

Może tylko dziś potrzebne są teorie i modele zjawisk. Może zapytany, mędrzec z innej planety wręczyłby nam w milczeniu strzep leżącej na ziemi, starej zelówki, dając do zrozumienia, że wszystką prawdę Wszechświata da się wyczytać z tego kawałka materii?”

– Traktuj to jako zmiany fazowe, które opisują przejścia miedzy stanem stałym, ciekłym a gazowym – rzekł Pernak. – Prawa dla gazów sprawdzają się tylko w pewnym ograniczonym zakresie. Jeśli będziesz próbował ekstrapolować je zbyt daleko, otrzymasz zwariowane wyniki, w rodzaju objętości osiągającej wartość zerową, i tak dalej. W rzeczywistości nie może to nastąpić, ponieważ gaz przechodzi w ciecz, zanim osiągnie tą granicę. A wtedy następują zachowania inne jakościowo, z nowymi własnymi prawami. [...]

Ewolucja jest nieustannym procesem wynurzania się układów bardziej uporządkowanych i skomplikowanych z prostszych, na zasadzie serii faz następujacych po sobie. Najpierw była ewolucja fizyczna, następnie atomowa, później chemiczna, później biologiczna, jeszcze później zwierzęca, na koniec ludzka, a teraz mamy do czynienia z ewolucją społeczeństw ludzkich. Podczas każdej fazy pojawiają się nowe stosunki i właściwości, które można wyrazić tylko w kontekście tego wyższego poziomu, nie można zaś wyrażeniami, dotyczącymi procesów działających na niższych szczeblach ewolucji. [...] sposoby działania ludzi i ich uczucia nie mogą być opisane wyrażeniami dotyczącymi związków chemicznych, z jakich są zbudowani. Molekuła DNA to o wiele więcej, niż wiązka nie zorganizowanych ładunków walencyjnych. Sposób, w jaki jest zorganizowana stwarza jej własne prawa. [...] Masz do czynienia ze wstępującą hierarchią rosnących poziomów komplikacji. Na każdym poziomie pojawiają się nowe powiązania i znaczenia, które są funkcją samego poziomu i w ogóle nie istnieją na poziomach niższych. Na przykład w alfabecie jest dwadzieścia sześć liter. Jedna litera zawiera mało informacji, ale jeśli uporządkować litery w słowa, liczba rzeczy, które można nimi opisać, wypełni cały słownik. Jeśli zaś ułożysz słowa w zdania, zdania w akapity, i tak dalej, aż do całej książki, osiąga się różnorodność praktycznie nieskończoną i można przekazać całą treść, jakiej się zapragnie. A przecież wszystkie książki kiedykolwiek napisane po angielsku, zawierają tylko te same dwadzieścia sześć liter.

Koncepcja zakładająca przewidywalność i determinizm mechaniczny odnosi się jedynie do sytuacji wyidealizowanych, które nie występują w przyrodzie. Zawsze bowiem zaistnieją zakłócenia, które po krótkim już czasie od puszczenia układu w ruch sprawią, że jego zachowanie odbiegnie od przewidywań.
Przykład: Możemy teoretycznie przewidzieć tor ruchu kuli bilardowej, jednak jedynie na samym początku jej ruchu. Już po kilku odbiciach da o sobie znać nierówność powierzchni stołu, jego krawędzi, lepkość tkaniny itp., które to parametry zmieniają się dynamicznie.

Układ ergodyczny Ludwig Boltzmann (1844-1906) sformułował pojęcie układów ergodycznych – są to takie układy, które są wystarczająco chaotyczne, aby z powodzeniem stosować do ich opisu mechanikę statystyczną.

Książki, którymi warto się zainteresować w tym temacie

Świat zobaczyć w Ziarenku Piasku Niebo w Dzikiej Roślinie Nieskończoność uchwycić w ręku A Wieczność w godzinie.
William Blake

Treści powiązane

Maria Skłodowska-Curie

Nieistniejący już dokument. scientist_Sklodowska.pdf

Archimedes

a collection of Archimedean miscellanea
(po angielsku)

Albert Einstein

Albert Einstein On Line
(lista linków http://www.sas.upenn.edu/%7Esmfriedm/einstein.html z 2001 roku)
Chińska sztuka wojny i stosowania forteli - Piotr Plebaniak

36 forteli - Chińska sztuka podstępu, układania planów i skutecznego działania

Piękne chińskie sentencje i chińskie przysłowia - Piotr Plebaniak

Starożytna mądrość chińska - Zbiór 81 pięknych sentencji i cytatów, które są jednocześnie kluczem do zrozumienia chińskiej mentalności i chińskiej kultury

Zobacz wszystkie książki autora Gavagai.pl