Gavagai.pl

ma budzić. Ma inspirować. Właściwe słowo we właściwej chwili może zmienić świat... umysłem i rękami gotowego na te słowa człowieka.

Gavagai to... repozytorium inspiracji: fragmentów książek, filmów i wierszy... opisów umysłów i czynów wielkich ludzi, których śladem warto podążać. To także repozytorium 25 tysięcy sentencji i aforyzmów.

Temat: Władza nad obywatelami

-

Władza

„Co pomyślałbyś o człowieku, który powie: "Chcę mieć kota, ale pod warunkiem, że będzie szczekał"? Twoje twierdzenie, że chciałbyś rząd, ale pod warunkiem że będzie funkcjonował w sposób, jaki ty uważasz za dobry - jest równie zabawne. Reguły polityczne, które kształtują zachowanie agend rządowych po tym jak zostaną utworzone są nie mniej sztywne niż biologiczne prawa determinujące zachowanie kota. Sposób, w jaki działa rząd i konsekwencje tego nie są przypadkowe, nie są skutkiem łatwego do skorygowania ludzkiego błędu, ale konsekwencją natury rządu w takim samym rozumieniu, w jakim miauczenie, a nie szczekanie, jest konsekwencją natury kociej.”

Władza, państwo, polityka i relacje między państwem a obywatelem.
Wszystkie sprawy techniczne związane z funkcjonowaniem systemów politycznych

Rozmaite aspekty i mechanizmy działania władzy politycznej

Kto nic nie wie,
musi we wszytko wierzyć.

– ?? sentencje

Nota: uważaj! Poniższe rozważania nie są gruntowną naukową analizą, a jedynie luźnymi przybliżeniami. Mają zachęcić do zainteresowania się tematem i zadawania pytań, a nie dawać precyzyjną odpowiedź.!

Władza i rodzaje władzy

Podział władzy na kilka ich rodzajów jest z natury rzeczy nieostry. Nie są ani jasne ani uzasadnione kryteria, jakie powinny decydować o takim a nie innym podziale.
W relacji państwo-obywatel, największe znaczenie mają władza bezpośrednia, środków produkcji i duchowa.

Władza bezpośrednia

Władza taka może zagrozić użyciem przymusu lub po prostu go zastosować. Źródłem takiej władzy jest strach przed konsekwencjami nieposłuszeństwa.
Jest to władza silniejszego nad słabszym: policji nad przestępcą, bandyty nad ofiarą, wojska najeźdźcy nad ludnością okupowaną.
Najczęściej w interesie władzy nie jest rzeczywiste użycie siły i eksterminacja rządzonych, a jedynie groźba użycia siły.

Zasięg: ograniczony jest możliwością skutecznego sprawowania kontroli.
Przykład: Cesarstwo Rzymskie w pewnym momencie musiało zaprzestać podbojów - utrzymanie i konsolidacja władzy w rozległym imperium była nierealna.
Najczęściej jest to obszar na tyle podobny kulturowo, że możliwe jest użycie lokalnych elit w aparacie kontroli społeczeństwa. Utrzymanie takiego aparatu kontroli jest oczywiście kosztowne, a koszta zrzucane są na rządzonych (ale o tym niżej).

Możliwości stawienia oporu:
oprócz rewolty i partyzantki, które prowadzą bezpośrednio do eskalacji ucisku, to: odwołanie się do ponadnarodowych instytucji arbitrażowych, działania wywrotowe od wewnątrz i z zewnątrz przez edukację społeczeństwa (np. radio Wolna Europa).

Władza środków produkcji

Jest to władza oparta na własności środków wytwarzania i pozyskiwania dóbr takich jak woda, żywność, produkty technologiczne. Także pieniądze, które istniejąc na rynku często zachowują się jak produkt, a nie tylko środek wymiany.

Przykład: Ze wspomnień Hipolita Korwin-Milewskiego, w carskiej Rosji. We fragmencie o projekcie reformy rolnej opracowanym przez Dumę Bułyginowską w Rosji w roku 1906. Reforma sprowadzała się ona do wywłaszczenia wszelkich gruntów prywatnych ponad 500 dziesięcin (1 dziesięcina = 1,09 ha), zaś kwestię odszkodowania rozstrzygnął autor tego projektu Herzenstein, stwierdzając, że nie ma problemu pieniędzy, „póki państwo posiada blachę drukarską”.


Dzierży ją właściciel nad pozbawionym własności: inwestor nad wynalazcą, właściciel fabryki nad robotnikiem, władca feudalny nad pracującym w polu chłopem.
Władza ta zakresem pokrywa się z innymi rodzajami władzy, przez co jest trudnym tematem do uchwycenia. Jest jednak bardziej pierwotna niż władza finansowa.

Możliwości stawienia oporu: gospodarka autarchiczna (na własne potrzeby); redukcja zbędnych, sztucznie wywołanych potrzeb (np. rezygnacja z oglądania reklam); emigracja (ośrodek władzy traci siłę roboczą)

Władza finansowa

Można po prostu kupić czyjeś zachowanie, można też - poprzez stosowanie odpowiednich bodźców (np. regulacja podatków) wpływać na poddanego władzy mniej bezpośrednio.

Władzą finansową dysponuje bogatszy nad biedniejszym: bank nad pożyczkobiorcą, pracodawca nad pracownikiem, nabywca nad dostawcą.

Zasięg władzy finansowej zależy od 'wspólnego' uznania wartości pewnych dóbr - mianowicie pieniądza. Obecnie jego wartość została całkowicie oddzielona od wartości złota i opiera się na oświadczeniach i dobrej woli monopolistów w jego dystrybuowaniu - banków centralnych, czy też po prostu banków, które de facto są filiami banku centralnego.
Innymi słowy - zgromadzony 1 milion USD ma wartość dopóki inflacja (generowana głównie przez rządy wytwarzające nadmierną podaż pieniędzy) w pewnym momencie nie zeżre całkowicie wartości, bądź rząd nie ogłosi wymiany pieniędzy.

Ilustracja:

Możliwości stawienia oporu: niekupowanie określonych produktów i usług (w kooperacji z innymi konsumentami); rezygnacja z posługiwania się określonymi walutami; rozpowszechnianie czarnej propagandy o wybranych produktach i "środkach płatniczych".

Władza duchowa

Jest to władza oparta na kulturze i obyczaju oraz tradycyjnych lub ugruntowanych w jakiś sposób autorytetach. Może ona regulować zachowanie 'ofiary' tak, aby dobrowolnie i bez otrzymania materialnych korzyści przyjęła punkt widzenia wygodny dla używającego władzę. Władzę duchową ma 'sprytniejszy' nad 'głupszym': propagandzista nad wyborcą (polityk nad obywatelem), szkoła nad uczniami, kościół nad wiernymi, twórca reklamy nad konsumentem.

Zasięg władzy duchowej wyznacza kultura. Nie da się używać wartości duchowych w kulturze, której pewne wartości są całkowicie obce - a przez to niezrozumiałe. Trudno też manipulować ludźmi, nie rozumiejąc ich motywacji - brak wtedy jakichkolwiek punktów zaczepienia. Zastrzeżenie to odnosi się także do stopnia poznania i wniknięcia we własną kulturę. Jeśli pozbawić człowieka punktów odniesienia, wyznaczników regulujących co jest słuszne, a co nie; jeśli ciągłe kwestionowanie wartości moralnych, kulturowych, zostanie przerwane, tak "osierocony" człowiek będzie skłonny do odrzucenia wszelkiej moralności.

Przykład: eksperyment Milgrama
Proszę zapoznać się z samym przebiegiem eksperymentu oraz wynikami. Osoba mająca silne warunkowanie kulturowe do tego, aby nie krzywdzić innego człowieka, przerwie procedurę eksperymentu. Innymi słowy: jeśli ktoś już ma silne zasady moralne, obojętnie czy przyjęte dobrowolnie, czy wyuczone w dzieciństwie, jest o wiele trudniejszą ofiarą! Osoba bez wbudowanych wyznaczników i ograniczeń moralnych, będzie proporcjonalnie bardziej skłonna do ulegania presji bieżącej sytuacji, reagowania na sprytnie poddane sugestie itp.

Przykład 2: struktura elektoratu wyborczego w Polsce, opisana w dalszej części dokumentu.

Obecnie na świecie dominuje cywilizacja i kultura zachodnia. Wniknęła ona silnie w systemy wartości pozostałych cywilizacji i grup kulturowych, często niszcząc ich tradycyjne podstawy.
Pomyśl: zastanów się jak byś zareagował na podobną ingerencję w twoje ugruntowane wartości.

Ilustracja:

Każde imperium musi mieć jakąś ideologię, która może być wpychana mniej lub bardziej na siłę w umysły obywateli czy też ofiar. Europa jest - jak mi się wydaje - budowana na BRAKU IDEOLOGII, jako imperium całkowicie świeckie i socjalistyczne.
Ponieważ w Europie i świecie muzułmańskim religia była kręgosłupem władzy państwowej. Obecnie więc przy próbach budowania państwa/imperium NIEZALEŻNEGO od wpływu religii/kościoła, budowniczym zależy na maksymalnym osłabieniu struktur związanych z nimi. Stąd np. wynikła dawna sprawa z preambułą konstytucji europejskiej.

Nota bene, w oczach Muzułmanów, ponieważ w widoczny sposób odwracamy się od naszego Boga (poniekąd wspólnego), co wywołuje u nich głęboką pogardę i moralno-religijną odrazę.

Socjalizm można traktować jako pewną ideologię, grupę przekonań co do sposobu podziału, dystrybucji i rozdziału dóbr i sposób zarządzania i regulacji życia ekonomicznego.

Co najistotniejsze, można socjalizm traktować także jako pewne mniej lub bardziej skrystalizowane „sztandary” skupiające pod sobą tych, których celem jest obalenie zastanych stosunków społecznych, jakiekolwiek by one w danej chili nie były. Chodzi o przysłowiową „waadzę” i oczywiście pieniądze.

Gdy więc pojawia się nagle silna grupa interesu, lub ruch społeczny, które starają się obalić stosunki feudalne lub kapitalistyczne, ich naczelnym zadaniem jest wywłaszczenie obecnych właścicieli ziemi, budynków, itp.
Siłą rzeczy, skoro w świecie przed-socjalistycznym właścicielami jest kościół, arystokracja, kupcy, zadaniem zwolenników socjalizmu w sposób niejako „naturalny” staje się odebranie im własności i przejęcie kontroli nad aktualnie istotnymi dobrami. Przykłady
- wywłaszczanie majątków kościelnych w czasie rewolucji francuskiej
- przejmowanie majątków Żydów w Niemczech w latach 30-tych
- przejmowanie majątków przez państwo w czasie PRL
I znowu „siłą rzeczy” takie wywłaszczenie należy w jakiś sposób usprawiedliwić, umotywować w oczach ofiar, czy też neutralnych grup społecznych i tych co z bronią w ręku mają dopomagać w wykorzenieniu starych porządków. Tu walka przenosi się do umysłów ludzi

„Jedynym prawdziwym polem bitwy są ludzkie umysły. Wszystko inne  to tylko manewrowanie przed bitwą”

Teraz najważniejsza część: socjalizm używa ideologii (np. równości wszystkich ludzi, wyzwolenia klasy robotniczej itd. itp.) aby zgromadzić odpowiednią ilość ludzi niezbędną do rozbicia starego porządku. Można do tego rozjątrzyć istniejące napięcia społeczne, wykorzystać istniejące animozje i konflikty interesów. Do wyboru do koloru.
Efektem będzie albo eksterminacja albo całkowita pacyfikacja sił starego porządku. Z racji tego, że Kościół posiada bardzo dużo majątku, idzie na odstrzał pierwszy - zarówno jako ofiara terroru, jak i wywłaszczeń i towarzyszącym im nawałom ideologicznym.

Przykłady:
- terror Rewolucji Francuskiej, a zwłaszcza tłumienie buntu w dystrykcie Wandea Wandea -opis 1 oraz http://www.jp2w.pl/index.html?id=37013&site_id=42407

Socjalizm zawsze stał w konfrontacji z Kościołem jako źródłem konkurencyjnej władzy nad umysłami obywateli. Nie dziwi walka władzy politycznej w PRL z Kościołem, przy którym skupiała się opozycja obywateli PRL przeciw ustrojowi. Żeby sięgnąć kilka lat wcześniej:
1) Hitler określił swój stosunek do chrześcijaństwa w słowach: „Wszystko jedno, jakiego to dotyczy wyznania. Nie ma ono żadnej przyszłości; w każdym bądź razie dla Niemców. Faszyzm może i w imię Boże zawierać pokój z Kościołem. Uczynię to, dlaczego by nie? Ale to mnie nie powstrzyma, żeby gruntownie do końca, ze swoimi korzeniami i etapami wytępić chrześcijaństwo w Niemczech”

2) Inny cytat z Hitlera: „Chrześcijaństwo to wynalazek chorych umysłów. Wojna skończy się któregoś dnia. Wtedy będę uważał, że końcowym zagadnieniem mojego życia stanie się rozwiązanie problemu religii” (jest nawet w wikicytatach).

Socjalizm jako ideologia, ośrodek skupiający władzę, bądź rewolucję, musi wpierw w jakiś sposób wykorzenić z umysłów ludzi stary system odniesienia - czy to ekonomiczny, czy duchowy. I musi to zrobić bez litości, aby osiągnąć skutek. Problem polega na tym, że gdy już wykorzeni się stary system wartości, nowy, - nawet sensowny i sprawiedliwy - nie ma czasu na wykształcenie i trwałe wejście w życie społeczne. W tak powstałej pustce jest miejsce dla terroru rewolucyjnego.
Vide: ponownie  rebelia dystryktu Wandea 1793-96 (polecam przy okazji książkę Andrzej Cisek: Kłamstwo Bastylii) i cały terror związany z próbą zmiany stosunków własności w czasie Rewolucji Francuskiej (czyli np. rekwizycją mienia kościelnego itp)

To powyższe bardzo skrótowe naświetlenie sprawy mam nadzieję pokazuje jasno, że istnieje odwieczna wojna i konflikt interesów o kontrolę umysłów ludzi między socjalistami/lewakami a religiami (tymi reprezentującymi inne systemy duchowo-ideowo-kontrolne). Oba systemy ideologiczne stoją na pozycji nieuniknionej konfrontacji, jako mające diametralnie sprzeczne interesy.

Wracając ściśle do religii i pewnego żartobliwego wykrzyknienia „łojezu”, które padło na jednym z forów:
Wiele ludzi zupełnie nieświadomie replikuje memy działające na rękę budowniczym Nowego Światowego Ładu. Okrzyk „łojezu” jest wszak sprzeczny z jednym z 10 przykazań - (O Jezu!) zniekształconym dodatkowo w celu ośmieszenia głęboko wierzących ludzi z akcentem kresowym. Z punktu widzenia Katolika jest więc przewinieniem, a z punktu widzenia netykiety - jako drwienie z ludzi o odmiennych światopoglądach - też.
Osoba używające tego wykrzyknienia - choćby sama uważała się za wierzącą - zupełnie nieświadomie działa na rzecz i po stronie "lewaków i innych Sarkozych", którym na rękę jest każde umniejszenie poszanowania dla wiary i kościoła.

Tak jak już powiedziano, Obie strony starają się ograniczyć wpływ drugiej strony na umysły ludzi. Często nie przebierają w środkach: np. morderstwo ks. Jerzego Popiełuszki

Wszystko co podważa autorytet Wartości Chrześcijańskich i Kościoła jako autorytetu moralnego współcześnie jest na rękę ludziom, którzy nas chcą wpędzić do EUropy! O kwestiach takich jak proces Galileusza i innych przejawów tłumienia racjonalnej myśli zapominać nie należy. Trzeba jedynie pamiętać, że były wynikiem takiej a nie innej mentalności ludzi ówcześnie dzierżących władzę i starających się ją zachować.
  Odwrót od wartości chrześcijańskich jest jak najbardziej na rękę ludziom chcącym budować Superpaństwo europejskie. W procesie tym naczelną rolę odgrywaja niewinni i naiwni idioci, którzy zupełnie dla siebie nieświadomie stają się „pudłami rezonansowymi” dla działań osłabiających wiarygodność Kościoła i wartości moralnych jakie niesie ze sobą Chrześcijaństwo (to dwie różne rzeczy - niestety).
[powyższy tekst objęty prawem autorskim. Publikacja lub przedruk bez pisemnej zgody autora zabronione; jest częścią wpisu na blogu Gavagai]

Możliwości stawienia oporu: ośmieszanie i ukazywanie prawdziwej lub fałszywej dwulicowości głosicieli; antagonizowanie władzy i społeczeństwa - najlepiej przez ukazanie jej 'chciwości', która jest naturalną cechą każdej władzy.

Władza emocjonalna

Często jest elementem władzy duchowej, dotyczy jednak bardziej relacji między jednostkami. Bazuje na emocjach i odruchach jednostek, które nie są świadome takiego wpływu.
Możliwości stawienia oporu: poznanie zasad działania ludzkiej psychiki, w tym własnej. Polecam konkretne techniki opisane tutaj; unikanie lub aktywne zwalczanie ludzi którzy do swoich celów używają świętości, czystości emocji takich jak miłość macierzyńska, miłość romantyczna, uczciwość wynikająca z praktykowania wartości chrześcijańskich lub wywodzących się z innych religii. Przy czym uwaga: angażowanie się w aktywność po którejś ze stron konfliktu jest niezwykle silnym katalizatorem przyspieszającym internalizację poglądów, w imieniu których staje się do konfrontacji. Mechanizm ten jest powszechnie użytkowany przy ekspresowych i powolnych praniach mózgu. W celu zapoznania się z tym mechanizmem polecam książkę Tomasza Witkowskiego "Psychomanipulacje"

Władza ferowania wyroków

(władza sądownicza)

Utrwalony w naszych umysłach trójpodział władzy na sądowniczą, ustawodawczą i wykonawczą, wykreowany i wylansowany w dobie oświecenia, nie jest ani oczywisty, ani jedyny możliwy.
Obecnie na świecie działa wiele instytucji arbitrażowych, które nie podlegają żadnemu państwu narodowemu. Przed jednym z takich sądów arbitrażowych toczy się awantura Państwa Polskiego firmą Eureko o kontrolę nad PZU.
Twierdzenie, że prawodawstwo cywilne i karne, oraz wcielanie prawa w życie powinno być monopolem państwa jest wyjątkowo silnie zakorzenionym zabobonem, jest jednocześnie niezwykle trudnym do zmiany elementem struktury społecznej nowoczesnego państwa. Możliwość odwołania się od monopolu państwa ma teraz mieszkaniec EUropy poprzez np. zakablowanie do Trybunału Praw Człowieka w Strassburgu..

Dwójpodział władzy:
ustawodawcza i wykonawcza

Jest to system w którym narzucona zostaje pewna zasada równowagi sił zwalczających się ugrupowań politycznych bądź grup sprawujących kontrolę nad aparatem państwowym. Jest to zabezpieczenie przed tym, aby najsilniejsza w danym momencie grupa nie uzyskała władzy autorytarnej/absolutnej/totalitarnej. Wszyscy pozostali, poprzez zawieranie sojuszy, mają w takim systemie szansę być silniejszymi od tego, który jest najsilniejszy.
Minusem takiego systemu jest to, że powstaje bałagan, a ugrupowania często trzymają się nie tyle w szachu ile w stanie permanentnego impasu, uniemożliwiając konsekwentne osiąganie zamierzonych i deklarowanych celów politycznych i społecznych i realizację interesu narodowego. Najbliższy przykład mamy w Polsce, jednak na pocieszenie informuję, że w innych krajach wcale nie jest lepiej. System wielopartyjny w sposób naturalny generuje konflikty i bałagan - proszę raz jeszcze zerknąć na analogię z kotem.

Inne sprawy związane z władzą Geneza państwa, jak działają wybory

Jak powstaje państwo

Czy gdyby teraz nagle znikły wszystkie struktury państwowe, to ludzkość rozpoczęłaby szczęśliwe życie w stanie anarchii? Wątpię. Prędko znajdzie się grupa próbująca wymusić swoje postanowienia lub interesy, silniejsza lub w danym odcinku czasu bardziej zdeterminowana od innych grup.

Gdy taka grupa uzyska już władzę nad jakimś terytorium, zagwarantuje sobie wyłączność na realizację wszelkiej możliwej władzy nad podległymi ludźmi (poddanymi).
W Europie tak powstałe aparaty państwa ukształtowały się zgodnie z zasadami przyjętymi w Oświeceniu, a więc zaistnieje trójpodział władzy na sądowniczą, prawodawczą i ustawodawczą, które częściowo wzajemnie się kontrolują.
Władza duchowa z czasem odchodzi z rąk duchowieństwa na rzecz mediów.
Władza finansowa dostała się pod kontrolę państwa wraz z powstaniem monopolu banków centralnych.
Władza środków produkcji - w państwach socjalistycznych to państwo było ich właścicielem. W państwach kapitalistycznych - prywatni obywatele.

Zarówno osiągnięcie, jak i utrzymanie władzy wykonawczej wymaga szczególnej bezwzględności, silnego instynktu dominacji oraz dużej lojalności grupowej w stosunku do osób pomocnych w uzyskaniu i zachowaniu władzy.

Anarchia: definicja

Natura władzy i państwa

Szczekający kot


Co pomyślałbyś o człowieku, który powie: "Chcę mieć kota, ale pod warunkiem, że będzie szczekał"? Twoje twierdzenie, że chciałbyś rząd, ale pod warunkiem że będzie funkcjonował w sposób, jaki ty uważasz za dobry - jest równie zabawne. Reguły polityczne, które kształtują zachowanie agend rządowych po tym jak zostaną utworzone są nie mniej sztywne niż biologiczne prawa determinujące zachowanie kota. Sposób, w jaki działa rząd i konsekwencje tego nie są przypadkowe, nie są skutkiem łatwego do skorygowania ludzkiego błędu, ale konsekwencją natury rządu w takim samym rozumieniu, w jakim miauczenie, a nie szczekanie, jest konsekwencją natury kociej.
(From "Free To Choose" by Milton Friedman)

Co umacnia i co osłabia
zasięg władzy

Są pewne zjawiska, które w bliższej i dalszej perspektywie zmieniają siłę i zasięg władzy. Zwolennicy teorii spiskowych i ich ośmieszacze przez większość czasu ZGODNIE (ha ha!) omijają najbardziej istotne aspekty tych zjawisk. Aby zrozumieć co mam na myśli proszę przeczytać książkę „Montaż” (tutaj kilka kluczowych fragmentów), a potem wrócić do lektury niniejszego opracowania:

Poniżej luźne uwagi i spostrzeżenia:

Bałagan i dezinformacja
– nic nie stworzy większego bałaganu, niż dziesięć osób jednocześnie wrzeszczących o zachowanie porządku.

Pluralizm jest największym wrogiem wolności słowa.

– Piotr Plebaniak

Szukanie winnego i twórców „Spisku” jest pozbawione praktycznego pożytku!
Nie jest ważne, kto zainicjował proces, ani czy w ogóle ktoś świadomie to zrobił – ważne jest kto w danej chwili bądź w efekcie końcowym czerpie z tego korzyści. Gdy przyjąć takie podejście za punkt wyjścia, jasnym stanie się to, że doszukiwanie się spisku jest trwonieniem energii. Za dużo jest po prostu możliwości dezinformacji, działań ukrytych, itp.
Jeśli sytuację zaaranżuje się w sposób sprytny, część wykonawców sama przygotuje grunt do oskarżenia jednego spośród siebie na pożarcie opinii publicznej, lub po prostu grupie poszkodowanych w danej sytuacji.
Rozwiązanie: walczymy nie ze spiskiem (trudnym do wykrycia), tylko z ludźmi, którzy godzą w interesy, których my bronimy.
Przykład konkretny: Czyli zamiast jedynie rozpowszechniać swoje wersje spisku 9/11, zamykamy konta w bankach ewentualnie powiązanych, bądź unikamy kupowania produktów produkcji USA.

Idziemy na wybory

Jak w każdej skomplikowanej interakcji, rezultat wyborów jest działaniem i wypadkową działania kilku niezależnych czynników: wyborców, działania partii, zasad działania prawa wyborczego.

Manipulacje wyborcze mogą dotyczyć kilku aspektów:
1 - manipulacje przedwyborcze nastrojami wyborców i wykorzystanie struktury elektoratu
2 - regulacja ustawodawcza ordynacji wyborczej i podziału terytorium na okręgi wyborcze
3 - podstawiania kandydatów

1. Elektorat, czyli wyborcy

1. elektorat ustrukturyzowany
To taki, którego decyzje wyborcze są efektem trwałej identyfikacji partyjnej wynikającej ze struktury podziałów społecznych lub politycznych.
Rezultat wyborów jest więc efektem działania czynników społecznych i politycznych wpływających na sposób głosowania. Wyborca oddaje "głos przynależności", który wynika z pojawienia się silnych powiązań między partią a określoną grupą społeczną.
Przykład: dychotomia polityczna i podział na Demokratów i Republikanów w USA

2. elektorat nieustrukturyzowany
Wyborca oddając głos, reaguje na bieżące kwestie polityczne, mające charakter przejściowy. Wyborcy przejawiają słabe przywiązanie do partii, często zmieniając (w kolejnych elekcjach) swoje preferencje partyjne. Charakteryzuje się on także brakiem powiązań między przynależnością społeczną/klasową a sposobem głosowania. Taki elektorat jest jednocześnie znakomitą ilustracją tego, że brak wyrobionych i głęboko osadzonych punktów odniesienia przy decyzjach moralnych/etycznych pozwala na łatwą manipulację człowiekiem i jego decyzjami.
Przykład: współczesna Polska

2. Manipulacja prawem wyborczym

manipulacja procedura wyborcza mirror gavagai tutaj

Możliwe systemy rozdzielania głosów: dominują dwa systemy: system większościowy i proporcjonalny.
- System większościowy - popularny w krajach anglosaskich; w wyborach większościowych okręgi są jednomandatowe, mandat zdobywa ta partia, której kandydat uzyskał w okręgu większość głosów. działa na korzyść dominacji mniejszości w życiu politycznym.
Możliwe manipulacje: sterowanie kształtem i strukturą społeczną wewnątrz okręgów wyborczych.

- System proporcjonalny - dominuje w większości krajów Europy Zachodniej; umożliwia wybór odzwierciedlający w miarę dobrze zróżnicowanie polityczne społeczeństwa (mandaty rozdzielane proporcjonalnie do liczby zdobytych głosów)

- Jednomandatowe okręgi wyborcze,
promowane przez wielu, również powodują nieuchronną patologię: Wygrywa w takim okręgu ten, który uzyska większość.
Czyli wystarczy np 20% glosow - jeśli nawet inni przeciwnicy dostali np 19%, 18% i 17%. Pewnym rozwiązaniem są systemy wymagające większości absolutnej z dwoma turami głosowań, prowadzą one jednak do tej samej patologi.
Przykład USA i Wielkiej Brytanii: Jeśli mamy dwie partie uzyskujące 30% i 25% poparcia a kolejne partie maja powiedzmy 15%, 10%, 7% i 5%, to przy okręgach jednomandatowych reprezentacja w parlamencie będzie mniej więcej taka: partia nr 1 - 60%, partia nr2 - 37% partia nr3 - 3%. Ta nieunikniona deformacja doprowadzi do monopolizacji przewagi tych dwóch partii, a w konsekwencji ich zbliżenia programowego i ideologicznego. W końcowym efekcie - przestanie mieć znaczenie na kogo wyborca odda głos.

Metody zliczania głosów:

Metoda d’Hondta
Liczbę głosów wyborców, które padły na poszczególne listy, dzieli się przez kolejne liczby naturalne, otrzymując malejące kolumny. Następnie rozdzielamy mandaty na największe liczby w całej tabeli. Pod uwagę bierzemy tyle liczb ile jest mandatów do rozdzielenia



Metoda Saint-Lague
Pierwszym dzielnikiem liczby głosów jest liczba 1, 4 a następnie kolejne liczby nieparzyste. Dalsza procedura jest taka jak w metodzie d’Hondta.
W tabeli liczb pochodnych (z pominięciem wiersza z liczbą głosów) wybieramy tyle kolejno największych liczb, ile mandatów mamy do rozdzielenia i przyznajemy poszczególnym listom tyle mandatów, ile liczb uprzywilejowanych znajduje się w kolumnach.


Metoda największych reszt
Dzielimy sumę wszystkich ważnych głosów przez liczbę mandatów, otrzymując przeciętną liczbę głosów przypadających na jeden mandat. Z kolei głosy oddane na poszczególne listy dzielimy przez tę liczbę, otrzymując liczbę całkowitą i resztę. Liczba całkowita oznacza mandaty przydzielone danej liście. Pozostałe nie rozdzielone wcześniej mandaty przydzielamy listom posiadającym kolejne największe reszty.


System listy państwowej
Nie wykorzystane głosy z okręgów wielomandatowych (ze względu na technikę przydziału mandatów) są dzielone na listy kandydatów poszczególnych ugrupowań zgłoszone centralnie. Umożliwia racjonalne rozliczenie głosów oddanych za granicą.


System izraelski
Całe państwo stanowi jeden okręg wyborczy; umożliwia to najbardziej precyzyjny podział mandatów, ale całkowicie personifikuje wybory. Jeśli państwo jest duże jest to system nie do przyjęcia.

System RFN
496 mandatów zostało podzielone na 2 grupy. 248 deputowanych wybiera się w okręgach jednomandatowych. Jednocześnie każdy wyborca oddaje drugi głos na krajową listę kandydatów wybranej partii. Kandydatów w poszczególnych okręgach mogą zgłaszać zarówno partie, jak i grupy wyborców, zaś krajowe listy kandydatów tylko partie.
Podział mandatów z okręgów bywa dość przypadkowy, mandaty rozdzielone w skali kraju (landu) wyrównują natomiast liczbę miejsc zdobytych przez każdą partię do proporcji zdobytych tzw. Drugich głosów. Można kandydować jednocześnie z listy krajowej i w okręgu. Dodatkowo istnieje próg wyborczy, który wyłącza z podziału krajowego partie, które zdobyły mniej niż 3 mandaty w okręgach, lub 5% głosów w skali całego państwa.

3. Podstawiania kandydatów

Przykłady dysfunkcji i manipulacji:

- Wybory do Europarlamentu 2009. Ze Śląska z list P. Obywatelskiej, wszedł do Parlamentu Europejskiego Bogdan Kazimierz Marcinkiewicz, gazownik- instalator ze Świerklan pod Rybnikiem, działający w strukturach Platformy Obywatelskiej zaledwie przez miesiąc. Kandydował z dziewiątego miejsca i nie miał możliwości wygrać. Nie robił żadnej kampanii, ale miał nazwisko niemal identyczne jak Kazimierz Marcinkiewicz, były premier od wielu miesięcy uwidaczniany był na czołówkach brukowców, dzięki czemu demokratyczni wyborcy znali jego nazwisko.

- Finansowanie kampanii poszczególnych kandydatów z listy PO wyglądało tak: Kandydat z numerem 1 może wydać na kampanię 180 000, nr 2: 80 000, 3: 40 000, reszta po 4000. To skutecznie (prawie) eliminuje wszelkie niespodzianki. Kandydaci sami asygnują pieniądze, dodatkowo 30% wpłacają na kampanie centralną. Innymi słowy: wyborcy idą wybierać "Jedynkę" wskazaną przez partyjne władze. Brak jest szans głosowania na lokalnych działaczy znanych z własnych działań - ocena poszczególnych kandydatów nie ma znaczenia, liczy się tylko przynależność partyjna.
Przekierowanie głosów na listy, a nie na osoby sprawia, że oddane głosy są albo marnowane albo zawłaszczane przez innego kandydata niż ten, na którego wyborca głosował.

4. Wpływ wyborców na decyzje polityczne
za pomocą wyboru kandydata

Wpływ taki jest zupełną iluzją. Przede wszystkim w czasie głosowania obowiązuje dyscyplina partyjna. Potem dyscyplina wobec ew. koalicji.

- Nawet jeśli młody, zdolny kandydat dostanie się do struktur władzy, będzie zmuszony być posłusznym wobec starszych kolegów. Nie ma fizycznej możliwości realizowania ambitnych obietnic wyborczych. To dlatego nawet rozsądni ludzie po dojściu do władzy zmieniaja swoje poglądy w stosunku do tego, co mówili wcześniej. Po prostu nie mają innej możliwości.

- Co więcej, jeśli miałoby dojść do uzgodnień wewnątrzpartyjnych czy wewnątrz organizacji takiej jak parlament, urząd miasta itp - to osiągnięcie konsensusu w celu przeprowadzenia programu zmian jest praktycznie niemożliwe - za dużo ludzi chce każdy czegoś innego.

Socjalizm w działaniu

Stanisław Lem: Dialogi

To zdecydowanie najlepsza książka demonstrująca dysfunkcje systemu ekonomiczno-społecznego zwanego potocznie socjalizmem. Przy tym sposób, w jaki Lem wyslalomował cenzorów to istny majstersztyk! Ponieważ książka jest trudna w odbiorze - (nie dlatego że zagmatwana, ale dlatego że nowych koncepcji w niej pełno) polecam przeczytać uważnie i dwa razy pod rząd!

Fragmenty najistotniejsze dla zrozumienia problemów:

Nie ma dotąd podręcznika patologii zarządzania socjalistycznego. Magia przekonań uznawała wykład takiej patologii za młot na socjalizm. Podług analogicznego rozumowania, tylko wrogom socjalizmu przypisującego chęć stworzenia takiego podręcznika, kliniczna patologia w medycynie jest dziełem wrogów zdrowia, a jej podręcznik może służyć tylko kandydatom na skrytobójców. Tymczasem sporządzić plan ustrojowego uspołecznienia narzędzi wytwórczych — to jedno, a opracować szczegółowo optymalną dynamikę zarządzania uspołecznionymi dobrami — to drugie, i nie ma więzi dedukcyjnej pomiędzy oboma członami tej procedury; tak samo ogólna teoria lotu nie jest przesłanką dedukcyjną konstruowania samolotów. A mianowicie, ponieważ podstawowe założenia socjalizmu, podobnie jak podstawowe dane teorii lotu, pozostają w zasadzie niezmienne, podczas kiedy modele zarządzań i samolotów muszą W zmieniających się warunkach cywilizacyjnych ulegać przekształceniom.

Chodzi o zjawiska znane z teorii regulacji właśnie w obrębie przebiegów patologicznych, albowiem układy homeostatyczne, jak ustrój społeczny lub żywy, nie ulegają po prostu zniszczeniu, kiedy zbaczają z optymalnej trajektorii procesów, lecz działają nadal, wykazując odchylenia regulacji, mające charakter błędnego koła lub eskalacji zakłóceń.

Tak np., by zacząć od przykładu dość błahego i prostego, niemiarowość wzroku u dziecka powodować może przybieranie wadliwej postawy siedzącej przy czytaniu i pisaniu; dziecko przechylaniem ciała w jedną stronę kompensuje wadę wzroku, bo różna odległość oczu od pulpitu odpowiada rozmaitej sprawności obu oczu; lecz przez to krótkowzroczność pogłębia się, a zarazem wskutek zmian napięcia mięśni grzbietowych dochodzi do utrwalenia patologicznej postawy. Tak wykolejenie jednej funkcji pociąga za sobą wykolejenie innych. Podobnie przy zaburzeniach krążenia zmiany typu zalegania krwi w częściach krwiobiegu wciągają w swój krąg dalsze czynności, już z krążeniem bezpośrednio nie związane.

Więcej fragmentów tej książki w dziale Gavagai.pl Systemy, dokument Ekonomia

Autorzy, których dziełami warto się zainteresować w tym temacie

Pozwól, że ja o coś spytam. W jakich okolicznościach grupa ma moralne prawo uczynić coś, co byłoby niemorale w wykonaniu pojedynczego jej członka?

- Eee... podchwytliwe pytanie.

- Podstawowe pytanie, droga Wyoming. Kluczowe pytanie, trafiające w sedno całego dylematu władzy. Każdy kto odpowie na nie uczciwie i będzie żyć w zgodzie ze swą odpowiedzią, wie , w co wierzy – i za co może umrzeć.

Wyoh zmarszczyła brwi. – "Niemoralne w wykonaniu pojedynczego członka..." – powtórzyła. – Profesorze... jakie pan ma poglądy polityczne?
– Czy mogę najpierw spytać o twoje? O ile potrafisz je określić.

– Oczywiście że potrafię! Jestem za Piątą Międzyarodówką, tak jak większość organizacji. Och, nie odrzucamy nikogo, kto dąży do tego co my; głosimy zjednoczony front. Są wśród nas komuniści, czwartomiędzynarodówkowcy, ruddyści, socjetanie, jednopodatkowcy i cała reszta. Ale nie jestem marksitką; u nas w Piątej obowiązuje program praktyczny. Sektor prywatny tam, gdzie jego miejsce, państwowy tam, gdzie jest potrzebny, z zastrzeżeniem, że wszystko zależy od sytuacji. Bez doktrynierstwa. – Kara śmierci?
– Za co?
– Powiedzmy za zdradę. Przeciwko Lunie, kiedy będzie wolna.
– Jaka zdradę? Nie znając okoliczności, nie mogę niczego deklarować
– Ani ja, droga Wyoming. Ale uważam, że w pewnych okolicznościach kara śmierci jest niezbędna... z jedną różnicą. Nie zwoływałbym sądu; sam osądziłbym, wydał wyrok i wykonał go, i przyjął pełną odpowiedzialność.
– Ale... profesorze, jakie pan ma przekonania polityczne?
– Jestem racjonalnym anarchistą. [...] Racjonalny anarchista wierzy, że pojęcia w rodzaju "państwa" , "społeczeństwa" , "rządu" istnieją na tyle jedynie, na ile fizycznie objawiają się w działaniach samo-odpowiedzialnych jednostek. Wierzy on, że nie sposób zrzucić winę, przenieść winę, dzielić winę... gdyż wina, odpowiedzialność i czyn to zjawiska występujące wewnątrz pojedynczych ludzi i nigdzie indziej. Lecz jako osoba racjonalna wie on także, że nie wszyscy ludzie podzielają jego przekonania, próbuje więc prowadzić doskonałe życie w niedoskonałym świecie... świadom, że jego wysiłki muszą być niezupełnie doskonałe, lecz nie zrażony samowiedzą własnej porażki.

Przewrotna logika, która zawsze go dziwiła, nie była cechą jedynie umysłów wojskowych; po prostu z taką tylko Colman dotychczas się stykał. Przewrotność była produktem całego obłąkańczego systemu, którego wojsko było tylko częścią systemu, który toczył wojny, by bronić pokoju, i zniewalał narody wyzwalając je; który podawał nienawiść i chęć odwetu za wolę wszechmiłującego Boga, a w umysły dzieci wbijał litanie do tegoż Boga, który palił i torturował heretyków, głosząc wszechwybaczenie; uczynił grzech z miłości, a cnotę z morderstwa i wynosił do władzy szaleńców, wymagając od rządzących takich cech, jakich nie mógł mieć zdrowy umysł. Chirończycy nieubłaganie zdzierali z rzeczywistości zasłonę i mnóstwo rzeczy stawało się jasne. Kurtyna zaś, którą podnoszono, była także tłem dla sceny, na której tańczyły kukiełki. Gdy kurtyna znikła i znikły sznurki, którymi kukiełki poruszano, one tańczyły nadal. Tańczyły bez sznurków, bo nigdy nie było żadnych sznurków, z wyjątkiem tych, które kukiełki pozwoliły przywiązać do swych mózgów reżyserom. Ale sznurki te podtrzymywały reżyserów, nie kukiełki, bo reżyserzy padali, a kukiełki tańczyły nadal.

The inverted logic that had puzzled him had not been something peculiar to the military mind; it was just
that the military mind was the only one he had ever really known. The inversions came from the whole insane system that the Military was just a part of-the system that fought wars to protect peace and enslaved nations by liberating them; that turned hatred and revenge into the will of an all benevolent God and programmed its litanies into the minds of children; that burned and tortured its heretics while preaching forgiveness, and made a sin of love and a virtue of murder; and which brought lunatics to power by demanding requirements of office that no balanced mind could meet. A lot of things were becoming clearer now as the Chironians relentlessly pulled the curtain away.
For the curtain that was falling away was the backcloth of the stage upon which the dolls had danced. And as the backcloth fell and the strings fell with it, the dolls were dancing on. The dolls were dancing without the strings because there were no strings. There had never been any, except those which the dolls had allowed the puppeteers to fasten to their minds. But those strings had held up the puppeteers, not the dolls, for the puppeteers were falling while the dolls danced on.

[...]Ale Profesor nie wyglądał na zmartwionego. Rozmawiał z plutonami reporterów, uśmiechał się do niezliczonych kamer, składał oświadczenia, oznajmiał światu, że ufa Narodom Sfederowanym, że jest pewien, że nasze słuszne postulaty zostaną spełnione i że pragnie podziękować "Przyjaciołom Wolnej Luny" za wspaniałą pomoc, jaką okazali, przedstawiając ludziom dobrej woli na Terra prawdę o naszym małym, lecz dzielnym narodzie.
P.W.L. składali się ze Stu, pewnego biura badania opinii publicznej, kilku tysięcy zawodowych podpisywaczy petycji i wielkiej kupy hongkongijskich dolarów. [...]

Chodzi o zjawiska znane z teorii regulacji właśnie w obrębie przebiegów patologicznych, albowiem układy homeostatyczne, jak ustrój społeczny lub żywy, nie ulegają po prostu zniszczeniu, kiedy zbaczają z optymalnej trajektorii procesów, lecz działają nadal, wykazując odchylenia regulacji, mające charakter błędnego koła lub eskalacji zakłóceń. [...]
Tak np., by zacząć od przykładu dość błahego i prostego, niemiarowość wzroku u dziecka powodować może przybieranie wadliwej postawy siedzącej przy czytaniu i pisaniu; dziecko przechylaniem ciała w jedną stronę kompensuje wadę wzroku, bo różna odległość oczu od pulpitu odpowiada rozmaitej sprawności obu oczu; lecz przez to krótkowzroczność pogłębia się. a zarazem wskutek zmian napięcia mięśni grzbietowych dochodzi do utrwalenia patologicznej postawy. Tak wykolejenie jednej funkcji pociąga za sobą wykolejenie innych. Podobnie przy zaburzeniach krążenia zmiany typu zalegania krwi w częściach krwiobiegu wciągają w swój krąg dalsze czynności, już z krążeniem bezpośrednio nie związane.

Książki, którymi warto się zainteresować w tym temacie

Cena wolności to bezustanne czuwanie.
Thomas Jefferson.

Treści powiązane

Chińska sztuka wojny i stosowania forteli - Piotr Plebaniak

36 forteli - Chińska sztuka podstępu, układania planów i skutecznego działania

Piękne chińskie sentencje i chińskie przysłowia - Piotr Plebaniak

Starożytna mądrość chińska - Zbiór 81 pięknych sentencji i cytatów, które są jednocześnie kluczem do zrozumienia chińskiej mentalności i chińskiej kultury

Zobacz wszystkie książki autora Gavagai.pl